wtorek, 20 września 2016

Komentarz do komentarza.

Niedawno popełniłam odpowiedź na komentarz jednej ze studentek weterynaryjnych. Pojawił się nowy, takiej treści:


Zaznaczam na początku - wierzę w Pani dobre intencje i jednocześnie nie widzę nic złego w tym, że na swojej działalności uzyskuje Pani jakiś przychód.

Choć to, co Pani pisze brzmi sensownie, pozostaje szarlataństwem. Jawi się Pani jako znachor w dziedzinie zdrowia zwierząt towarzyszących. Jak choćby w powyższym komentarzu, w którym podaje Pani całą listę poważnych skutków ubocznych czy też zagrożeń wynikających rzekomo z kastracji suk. Czy wypowiedziach na temat szczepień. Brzmi to wszystko bardziej, niż serio.
 

Jednak nie popiera Pani swoich tez żadnymi odnośnikami do wyników rzetelnych, wiarygodnych badań naukowych. Na podstawie czego, jakich źródeł (!), opiera Pani to, co pisze? Wątpię, żeby przeprowadzała Pani własne badania. Nierozsądne byłoby też stawianie uogólniających tez na podstawie głosów napływających od czytelników czy tym bardziej, własnych, jednostkowych doświadczeń. Powtarza Pani jedynie jak mantrę, najbardziej enigmatycznie jak się da, że swoją wiedzę uzyskiwała latami i wysokim kosztem - to jednak zupełnie nic nie znaczy! Proszę wybaczyć, ale "na sucho"* to się nie broni. *Chodzi mi tu o podejście czysto teoretyczne, naukowe rozważanie tego co Pani piszę - podejście które oddzielić należy tu od ludowych mądrości, czyli tego, co Pani sama albo Pani znajoma albo czytelnik albo X, Y, Z doświadczyła ze swoim pupilem i następnie powiedziała, usłyszała, powtórzyła. Ja rozumiem takie proste założenie - mojemu psu służy, X pisze, że jego suni też, a znajomy wet mi przytaknął - uogólniam, ubieram w formę zaleceń żywieniowych czy też porady lekarskiej i wrzucam. Jednak należy to podkreślić - nie jest to coś, co można nazwać wiedzą z dziedziny medycyny, również w sensie wiedzy o zdrowym i prawidłowym odżywianiu. Są to "fakty", ale nie fakty naukowe.

sobota, 10 września 2016

8 najlepszych leków homeopatycznych na lambliozę u psów i ludzi.




 

 Giardioza jest zakażeniem pasożytniczym występującym i u zwierząt, i u ludzi. Do zakażenia dochodzi w momencie przyjmowania pożywienia oraz picia wody zanieczyszczonej odchodami zakażonych ludzi lub zwierząt. Bliski kontakt z osobą zakażoną lambliami może również prowadzić do zakażenia drugiego człowieka. Lamblioza jest powszechna w obszarach wiejskich, gdzie zakażenie wody  może być wysokie oraz warunki sanitarne są niskiej jakości. Giardioza jest zakażeniem jelit. Objawy to biegunka, bóle brzucha, wzdęcia, gazy, odbijanie, brak łaknienia, utrata masy ciała i osłabienie.

sobota, 3 września 2016

Dlaczego leczenie alergii u psów nie jest skuteczne?



Czy Twój pies cierpi z powodu alergii - świądu skóry, wygryza łapy lub ma częste infekcje uszu?

Ten artykuł jest wobec tego dla Ciebie! Alergie są jednym z najczęściej diagnozowanych obecnie problemów zdrowotnych u psów.

Alergie są jednym z najtrudniejszych chorób do wyleczenia.

To dlatego, że medycyna konwencjonalna skupia się tylko na skórze psa, a nie na przyczynie powstanie tych zmian skórnych. Naukowcy wciąż odkrywają nowe funkcje, jakie pełni mikrobiom (czyli wszystkie bakterie, wirusy i grzyby, które zasiedlają ciało) w rozwoju i funkcjonowaniu organizmu. Nie każda im się podoba. Coraz częściej dowiadują się też, dlaczego większość konwencjonalnych metod leczenia alergii jest skazana na niepowodzenie.