sobota, 28 maja 2016

Karmisz swojego psa suchą karmą? Pomyśl o ProBioVet.


Jeśli karmisz swojego psa suchą karmą, zapraszam do przeczytania tego artykułu :)



Karmienie psów karmą komercyjną jest nadal powszechne. Opiekunowie wierzą weterynarzom, a ci z kolei producentom, że jedyną dietą dla psów jest wysoko przetworzony i „zbilansowany” pod względem odżywczym, produkt spożywczy. Ale producenci nie uprzedzają weterynarzy, że ich produkty zawierają w swoim składzie konserwanty i wiele innych dodatków chemicznych.

Sucha karma nawet ta nosząca miano holistycznej, czy wyprodukowanej z „tylko i wyłącznie” naturalnych, organicznych produktów nadal jest szkodliwa i powoduje z czasem niszczenie przyjaznej mikroflory jelit ( tzw. dysbioza), a psy żywione takim pokarmem w ciągu dwóch do czterech lat cierpią z powodu różnych problemów, począwszy od zwiększonego powstawania kamienia nazębnego, nieświeżego oddechu, wysypek skórnych, nawracających stanów zapalnych uszu, a skończywszy na chorobie nerek, niewydolności wątroby i raku.

Producenci będą polecać swoje wyroby, weterynarze również, opiekunowie dla swojej wygody będą kupować karmy ale powinni pamiętać i mieć świadomość, że karmienie długoterminowe może przyczynić się do rozwoju wymienionych powyżej chorób..

Większość opiekunów jest tego już świadoma.  Dlatego karmi swoje zwierzaki naturalnym pokarmem.

Jeśli uważasz, że sztuczne pożywienie jest dobrym pożywieniem dla Twojego psa, powinieneś pomyśleć w tym przypadku o podawaniu mu preparatu ProBioVet, który będzie odbudowywał naturalną mikroflorę jelit. Profilaktycznie wystarczy 1 kapsułka na noc dla małego i średniego psa, dużym podaje się dwie kapsułki co wieczór. Ponieważ istnieją możliwe konsekwencje w postaci dysbiozy jelit, można temu zapobiec podając psu dwa razy w roku RegaVet. Inną opcją  zapobiegania chorobom jest podawanie CytoVet równiez dwa razy w roku 

Podstawowe produkty – gotowane posiłki


60%: mięso z kością - może być surowe. Jeśli zwierzę nie jest przyzwyczajone do jedzenia surowych kości, można je razem z mięsem ugotować do miękkości w wolnowarze. Początkowo podaje się psu minimalną ilość kości, a następnie stopniowo ją zwiększa. Kości są źródłem minerałów oraz stymulują układ trawienny do prawidłowej pracy. Twardszy stolec stymuluje gruczoły okołoodbytowe, które samoistnie opróżniają się i  nie dochodzi do powstawania ich stanu zapalnego.
30%: to ugotowany makaron, kasze, ryż i inne zboża.
10%: dobrze ugotowane warzywa z przewagą marchwi (surowych warzyw, w kawałkach, pies nie może strawić);

Z wdzięcznością. 

Dokonując zamówienia wymienionych preparatów w Psie Diety, masz pewność, że zostaną one dobrane w sposób umożliwiający powrót do zdrowia Twojego zwierzaka.

20 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy artykuł.
    A co sądzicie o suchych karmach OBT ?
    Stosuje je od dłuższego czasu i jestem bardzo zadowolony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę wierzyć, że każda karma, nawet ta najlepsza, to produkt wysoko przetworzony i z czasem spowoduje problemy zdrowotne. Mam nadzieję, że czytelnicy mojego bloga rozumieją problem. Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gotowane kości? Hmmm.... a co z kawałkami, które łamią się na drobne kawałeczki powodując często uszkadzanie się narządów wewnętrznych, łącznie z rozcinaniem odbytu, w trakcie wydalania?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Tak gotowane kości... zdaje się, że nie doczytała Pani do końca zdania :). Napisałam kości gotowane w wolnowarze. Wiem, o czym piszę, a czego Pani nie wie...Kości z tego garnka są mięciutkie i rozpadają się. Nie ma ich. Jest tylko przepyszny wywar i mięso o wspaniałym smaku i zapachu.
    Zasadę działania wolnowarów i gotowanie w nich dla zwierzaków opisane jest w moim e-booku Książka kucharska. Wolnowary powinni mieć wszyscy opiekunowie gotujący swoim podopiecznym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiedziałam o wolnowarze i jego działaniu :-)
      Bardzo dziękuję za wyjaśnienie.
      Ps. Mój pies jest na BARFie :-)

      Usuń
  5. Moja Dasza jest też na RAW. A wolnowary to super wynalazek dla opiekunów gotujących dla swoich psów i nie tylko. To rewelacja. Kupiłam sobie swego czasu to ustrojstwo. Od czasu do czasu moja sunia dostaje małą porcyjkę gotowanego jedzonka. Smak i zapach potrawy to "niebo w gębie". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień dobry,
    Z zainteresowaniem śledzę Pani bloga - dała mi Pani mocno do myślenia szczególnie w kwestii odżywiania mojego psa. Chciałabym zapytać czy preparat PROBIOVET można podawać jednocześnie z preparatem VETOSKIN? Pozdrawiam serdecznie, Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wypowiadam się na temat suplementów sztucznych, produkowanych w zakładach chemicznych.
    Sztuczne witaminy - to krystaliczna nieorganiczna substancja (produkt rafinowany) obca dla organizmu psa. Jest ona albo z trudnością przyswajana przez jego organizm, lub też nie jest w ogóle przyswajana (szczególnie przy zaburzeniach metabolizmu). Często zdarzają się różne formy nietolerancji organizmu (mdłości, osłabienie, swędzenie) po spożyciu sztucznych witamin. Podczas takiego "leczenia" opiekun przeciąża nie tylko nerki i wątrobę pupila ale również narusza równowagę substancji mineralnych w jego organizmie.
    Na piękną i zdrową sierść polecam Fytovet, Gynevet i Omegavet. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odpowiedź. Vetoskin został mi polecony przez weterynarza, głównie ze względu na zawartość kwasów omega-3, aby podnieść odporność mojego 8 miesięcznego psa ze względu na powtarzające się już drugi raz zapalenie uszu (drożdżyca- malassezja chyba w połączeniu z alegrią). Czytając Pani wpis o dysbiozie jakbym czytała o swoim psie... czytałam z przerażeniem. Przewertowałam cały Pani blog, porobiłam notatki, skopiowałam przepisy na pyszne psie dania ale jest jeszcze mnóstwo pytań, aby nie zrobić psiakowi krzywdy przestawieniem na inne żywienie i ingerencją w jego rozwój. Pozdrawiam, Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że na początek należałoby zając się dysbiozą u psiaczka. Zapalenie uszu to poważne zaburzenia przemiany materii. Zazwyczaj dzieje się tak przy przeciążeniu wątroby i nerek. Najlepszą dietą dla psów jest karmienie go surowym mięsem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie jak zacząć? Czy na blogu pisała może Pani o tym jak przestawić psa z suchej karmy na naturalne żywienie? Nie wiem czy nie przeoczyłam...
    Pozdrawiam, Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, pisałam :)
    Zmianę należy wprowadzać stopniowo:
    Pierwszy dzień - 3/4 karmy i 1/4 jedzenie gotowane
    Drugi - czwarty dzień - pół na pół - gotowane i karma
    piąty -siódmy -1/4 karmy i 3/4 gotowanego jedzenia
    Po siódmym podaje się już tylko gotowane jedzenie. Nie należy zapominać o dodatku oleju, wapnia i witamin naturalnych.Pozdrawiam.


    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy wpis - dobrze,ze tu trafiłam.U mnie podstawą codziennej diety mojego psa jest sucha karma Iams, gotowane jedzonko dostaje co drugi dzień a co do kości to lubi tylko cielęce.Chciałbym zapytać o jedną rzecz- mianowicie gdzieś słyszałem,ze można psu podać również ryż z twarogiem i bananem- czy mu to nie zaszkodzi?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ryż z twarogiem i banan to przysmak. Na początku proszę jednak wprowadzać ten rarytas w małych ilościach i bacznie obserwować reakcje psiaka. Niektóre psy nie tolerują laktozy - biegunka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam pytanie, czy przysmak z powyżej tj. ryż z twarogiem i bananem można podać dla psa chorego na cukrzycę?

    OdpowiedzUsuń
  15. Banany to owoce, które mają wysoki indeks glikemiczny. Produkty o dużym indeksie glikemicznym powodują nagły wyrzut insuliny do krwi, co w znaczny sposób utrudnia kontrolowanie wysokości cukru we krwi. Dlatego też nie należy podawać bananów psom chorym na cukrzycę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam moja Niunia może nie koniecznie choruje na dysbioze ale bardzo często ma tzw bulgotanie nie wiadomo dlaczego. Obecnie jest na karmie weterynaryjnej hypoalergenic i powoli wprowadzam gotowana cielecine z marchewka. Dodam że jest strasznym niejadkiem i karmienie jej trwa cały dzień i nie zawsze zje nawet 40gr ( sama waży 2400 to chichuaua) jednak interesuje mnie ten probiotyk o którym pani wspomniała być może to pomoże przy tym uporczywym bulgotaniu? Robiłam badanie na lamblie i stopień stawienia wyniki wyszły dobre. Proszę o radę będę bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  17. To zbyt mało informacji abym mogła pomóc. Proszę o kontakt psiediety@gmail.com
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie za bardzo rozumiem używanie w diecie BARF gotowanego mięsa czy warzyw. Jeśli to ma być dieta zbliżona do tego, co pies jadłby, będąc polującym drapieżnikiem, to skąd pomysł gotowania mu? No i już pomijam kwestię, kto miałby mu gotować w naturze? K.Zielińska

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie bardzo też rozumiem, o co Pani pyta. Artykuł dotyczy suchych karm, nie surowego pokarmu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń