poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kolejna historia...





Do Pani Bogusławy zgłosiłam się po przeczytaniu kilku artykułów na jej blogu Psie Diety. Miałam, a właściwie to miałyśmy, ja i moja 7 letnia suczka Sonia(w typie ON ) wówczas długotrwałe ( ok.1 roku) ,nawracające problemy skórne/egzemy dodatkowo świąd całego ciała, problemy z uszami (zapalenia), zatkane zatoki okołoodbytnicze, zaczerwienione i cały czas łzawiące oczy, spadek aktywności, ospałość dodatkowo okazało się, iż ma zmiany zwyrodnieniowe na gałce ocznej i zaczyna ślepnąć...wtedy zrozumiałam, dlaczego nie chce wchodzić już po schodach na poddasze do mojego pokoju, w którym kiedyś miała swoje spanko. Pomimo wielu wizyt u konwencjonalnych lek. wet. ( zdiagnozowano alergię pokarmową) sytuacja się nie poprawiała, ze wzrokiem też miało być tylko gorzej, leczono w zasadzie tylko skutki, a nie przyczynę. Pies był leczony sterydami, które nie są obojętne dla organizmu przy dłuższym stosowaniu więc zrezygnowałam z faszerowania psa chemią i zaufałam Pani Bogusławie. Zmieniłyśmy dietę dostałyśmy dokładne wskazówki co, ile czego i jak długo, cały czas byłyśmy w kontakcie i...Udało się! Sonia bardzo szybko zareagowała pozytywnie na nową dietę, jedzenie bardzo jej smakowało ( i smakuje do dziś), obeszło się nawet bez żadnych biegunek co jest raczej bardzo prawdopodobne przy zmianie diety. Jako ciekawostkę oraz bardzo ważną dla mnie kwestię z której ogromnie się cieszę, dodam, iż Sonia teraz nawet wchodzi na górę po schodach kilka razy dziennie! Dieta zdziałała cuda, organizm wreszcie skierował się na właściwe tory. Warto zaufać doświadczonej osobie i naturze bo ta dieta to nie worek nowej super komercyjnej karmy, a świeże i wartościowe produkty, których skomponowanie, wbrew pozorom, wcale nie zajmuje wiele czasu, a i portfela też nie odchudzi! Dziękujemy:) Polecamy i pozdrawiamy serdecznie:) 


Kolejny list i kolejny dowód na to, że domowa dieta jest najlepszym pokarmem dla naszych psów.  Już sama zmiana diety bardzo często powoduje ustąpienie wielu dolegliwości. Dowód na to znajduje się w powyższym liście. Dziękuję bardzo opiekunce Soni za zaufanie :).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz