niedziela, 7 grudnia 2014

Kolejna psia historia z dobrym zakończeniem...





Jestem właścicielką 20-miesięcznego buldoga francuskiego. To wspaniały piesek ale zdrowotnie baaaardzo wymagający. Wiedziałam o tym, że nie będzie łatwo bo to psy mające często problemy z układem pokarmowym, oddychaniem, oczami, alergiami..., ale stwierdziłam, że dam radę. No i zaczęło się. Pierwszy rok to były nieustające wizyty u weterynarza. Pomijając wypadający gruczoł trzeciej powieki, nużeńce czy problemy z pazurami najwięcej trudności przysporzył układ pokarmowy. Było podejrzenie o problemy z wątrobą, trzustką. Specjalne diety weterynaryjne... Pies dla mojej wygody, którą tłumaczyłam potrzebą dobrego zbilansowania posiłku i dostarczenia wszystkich witamin, dostawał suchą karmę. W tym przekonaniu utwierdzali mnie weterynarze, sugerując, że to najlepsze co mogę zrobić. Pies miał częste biegunki, wzdęcia, wypróżniał się do siedmiu razy dziennie, był ciągle głodny, pobudzony... a ja wciąż szukałam optymalnej karmy. W końcu postanowiłam, że muszę znaleźć jakiś sposób na poprawę stanu jego zdrowia. Znalazłam stronę internetową Pani Bogusławy Czarnowskiej. To co przeczytałam wywarło na mnie duże wrażenie. Wreszcie poczułam, że znalazłam kogoś, kto chyba będzie w stanie pomóc mojemu psu i podejdzie do tego w indywidualny sposób. Po półtora miesiąca wprowadzania diety, którą opracowała Pani Czarnowska (gotowane jedzenie oraz suplementy diety) pies jest innym zwierzęciem... a ja innym opiekunem. Przestałam się bać, podjęłam decyzję i wysiłek związany ze zmianą żywienia i jestem zadowolona. Na każdym kroku miałam wsparcie Pani Bogusławy i to dodawało mi sił. Pomijam to, że aż miło patrzeć jak je mięso, czyli to co jest jego naturalnym posiłkiem (mlaskanie i wylizywanie miski to piękne przedstawienie).
Problemy jelitowe się stabilizują, pies jest spokojniejszy, mniej napięty i rozedrgany, nie boli go brzuch... Jestem bardzo wdzięczna za pomoc i wsparcie.
Aneta S.

Kolejny miły e-mail i kolejne potwierdzenie skuteczności naturalnej diety. Teraz może być już tylko lepiej. Na wiosnę przeprowadzimy nową korektę diety dla pieska, tym razem już docelową. Cieszę się, że przybywa coraz więcej świadomych opiekunów, którzy wbrew temu, co wmawiają im producenci karm i zalecają weterynarze, decydują się na zmianę sposobu żywienia swoich psów i  widzą, że te zmiany wychodzą ich podopiecznym na zdrowie.
Dziękuję Pani za okazane mi zaufanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz