środa, 3 września 2014

BLuron i Dasza

Dasza wreszcie doczekała się swojego BLuronu. Pisałam już o nim wcześniej. Jest to w tej chwili jeden z najlepszych preparatów na choroby stawów. Postanowiłam go kupić dla Daszy ze względu na jej genetycznie uwarunkowaną dysplazję stawów biodrowych. W naszej sytuacji konieczna jest przede wszystkim profilaktyka aby opóźnić proces degeneracji stawów.

Ten preparat do tanich nie należy ale pomyślałam sobie, że lepiej teraz zainwestować, niż potem wydawać mnóstwo pieniędzy na sterydy czy inne preparaty weterynaryjne zmniejszające ból towarzyszący chorobie, a nie zapobiegających rozwojowi tej choroby, nie wspominam o operacji, która czasem też nie przynosi zadowalających efektów. Choć i tak u Daszy choroba będzie postępować. Jest to proces, którego nie można powstrzymać. Można go jedynie spowolnić.

Preparat to syrop, zresztą przepyszny - nie omieszkałam go oczywiście spróbować. Terapia BLuronem trwa od stopnia zaawansowania choroby - miesiąc lub dwa. A potem przez rok mamy spokój z podawaniem suplementów. Moja Dasza nie jest psem brykającym - nie pozwalam jej na zabawy z innymi psami i też nie biega. Ale za to jest psem chodzącym, truchtającym. Codziennie chodzimy na bardzo długie spacery. Ona je uwielbia. Ja też.

No, wreszcie się doczekałam...

Bardzo dużo rolę odgrywa również w profilaktyce dysplazji stawów dieta. Oczywiście mam na myśli naturalne domowe, gotowane uzupełniane organicznymi suplementami oraz surowe jedzenie. Na pewno nie zaliczę do tej kategorii wysoko przetworzonych karm weterynaryjnych i bytowych. Naturalna dieta nie będzie prowadziła do szybkiego rozwoju choroby, będzie ją powstrzymywać. Natomiast dieta nie ma nic wspólnego z powstaniem choroby genetycznej. Nie daj sobie wmówić takich bzdur.  Często usiłują wmówić to opiekunowi  hodowcy chcący zrzucić z siebie odpowiedzialność za powstanie tej choroby.

O, aż dwie butelki. To wszystko dla mnie...

Na Zachodzie BLUron cieszy się bardzo dobrą opinią - szczególnie u psów po operacji stawów. Mam nadzieję, że Dasza też będzie zadowolona tym bardziej, że od pewnego czasu w jej lewym bioderku słychać dosyć głośne stukanie. Szczególnie rano, po przebudzeniu. Zaczęłam podawanie syropu od łyżeczki. Zobaczymy jak organizm suni zareaguje. Kiedyś kupiłam preparat czeski i niestety jedzenie go skończyło się biegunką. Mam nadzieję, że się uda, że organizm pozytywnie zareaguje.

Będę pisała o efektach terapii. Mam nadzieję, że będą pozytywne.

Dziękuje i proszę i trzymanie kciuków.

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki I Życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się lepiej przeciwdziałać niż leczyć, choć lepiej by nigdy sunia nie zaznała choroby! Zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. Ja również uważam, że profilaktyka jest najważniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie mozna to kupic?Szukam w internecie i nic nie moge znalesc .To by tez bylo dobre dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Preparat dostępny jest za moim pośrednictwem tak jak i wszystkie organiczne produkty. Chyba jest dobry, bo Dasza biega za mną żeby wypić swoją porcję. Pierwszą dawkę podałam jest strzykawką. Po wypiciu jeszcze się oglądała, czy dostanie więcej. Niestety na razie wypija tylko łyżeczkę ze względu na wrażliwy żołądek. W poniedziałek, mam nadzieję, dostanie już pełną dawkę. Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile kosztuje taka buteleczka?

    OdpowiedzUsuń
  7. BLuron to dwie buteleczki po 500 ml. Jego aktualna cena to 173,08 Euro. W ciężkich stanach
    chorobowych stawów podaje się 1 łyżkę stołową dziennie - preparatu wtedy wystarcza na 33 dni. Profilaktycznie - 2 łyżeczki od herbaty dziennie wystarczy na 50 dni. Stosując ten preparat mam gwarancję, że przez 8 - 10 miesięcy nie muszę podawać nic więcej. Dla mnie najważniejsza jest profilaktyka. Koszty leczenia są o wiele, wiele większe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jaką wagę tutaj jest przelicznik?

      Usuń
  8. Niestety nie przeliczę już dawkowania. Obecnie preparat ten nie jest dostępny w Polsce.

    OdpowiedzUsuń