poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Rewolucja w misce cz. 2 - o karmach przemysłowych jeszcze trochę

Uff... To co w tej chwili napiszę będzie straszne. Dlatego zrzucam z siebie odpowiedzialność  dotyczącą przynajmniej  tego małego fragmentu. Jest to informacja uzyskana od weterynarza holistycznego cyt. " Lista produktów surowych i gotowanych, z których powstaje komercyjna karma dla psów jest przerażająca - zbutwiałe zwierzęta z rzeźni, sklasyfikowane jako nie nadające się do spożycia (martwe, chore, niepełnosprawne i umierające); zwierzęta wypełnione antybiotykami, sterydami, hormonami, chemioterapeutykami, poddawane promieniowaniu, martwe i chore zwierzęta z ogrodów zoologicznych, psy, koty i inne zwierzęta domowe, które zostały poddane eutanazji w klinikach weterynaryjnych oraz swetry, koce, plastikowe worki, w których przebywała martwe zwierzęta, ozdobne obroże, obroże przeciwpchelne, identyfikatory przy obrożach..., zepsute mięso ze sklepów, zjełczały tłuszcz, zepsute resztki jedzenia z restauracji, pączki, pieczywo z piekarni, sierść, pióra, skorupki jaj, kopyta, żołądki, jelita, kał, części tkanek zwierząt chorych m.in. na nowotwory, wszystkie zwierzęta pełne bakterii, wirusów, grzybów, robaków i pasożytów.

Dosyć! Całę szczęście, że to koniec wyliczanki. Straszne, okropne! Tak naprawdę również dzisiaj nie wiadomo, czy te super karmy nie zawierają w sobie powyższych produktów. Mnie wystarczy, bez takich szczegółów, że do psiej miski nie należy wsypywać chrupek. Mam świadomość, że wysoko przetworzona żywność nie jest dobra ani dla zwierząt, ani dla ludzi.

Mączka kostna i mączka mięsna

Aby otrzymać te dwa składniki, przeznaczony materiał rozdrabnia się i gotuje przez godzinę w temp. 250 stopni. Wydzielający się tłuszcz podczas tego procesu jest usuwany. Z pozostałego materiału wyciska się całkowicie wilgoć i tworzy mączki.

Czy etykiety mówią prawdę?
  
Jeśli na etykiecie widnieje napis np. mączka z kurczaka, to może oznaczać, że w tym produkcie jest więcej innych części z kurczaka czyli podroby, kał, pióra i wtedy karma nosi szczytną nazwę karma - kurczak z ....

Brak niezbędnych składników odżywczych  - dużo konserwantów

Proces produkcji niszczy wszystkie składniki odżywcze. Producenci za to nie szczędzą dodatków w postaci benzoesanu sodu, azotynu sodu, BHA, BHT, MSG, czerwonego barwnika, niebieskiego barwnika, glikolu propylenowego, formaliny, etoksychiny lub innych potencjalnych dodatków rakotwórczych, nie wspominając o zjełczałym tłuszczu, cukrze i soli.

Benzoesan sodu

Jest jednym z najbardziej obecnie rozpowszechnionych środków konserwujących uważanych  za nieszkodliwy, który dodawany jest również ochoczo do zdrowej żywności. Jest to kwas benzoesowy lub jego forma soli czyli benzoesan sodu. Konserwant ten wpływa niekorzystnie na układ nerwowy, powoduje wystąpienie reakcji alergicznych, napady astmy, podrażnienie żołądka i nadpobudliwość.

Wymienione wyżej środki konserwujące i jeszcze wiele innych są zatwierdzone przez FDA, która twierdzi, że nikt nie udowodnił, że każdy z tych składników jest przyczyną problemów zdrowotnych zwierząt i ludzi.

Jednak badania wykazały, że wszystkie środki konserwujące mogą powodować raka, epilepsję, wady wrodzone, stres metaboliczny, ciężkie reakcje alergiczne, uszkodzenia mózgu, schorzenia watroby i nerek oraz problemy z zachowaniem.

Żywienie zwierząt wysoko przetworzoną karmą można porównać do żywienia naszych dzieci. Czy matka idąca z dzieckiem do sklepu zwraca uwagę na to, co kupuje swojemu dziecku. Często widzę w sklepie matki kupujące swoim pociechom batoniki, jogurciki, czipsy, soczki. Płatki śniadaniowe, hot dogi, spaghetti, jedzenie w puszkach nie są odżywcze dla dzieci. Producenci żywności dla ludzi dbają i owszem o swoje portfele miast o zdrowie ludzi. Pięknie opakowany, kolorowy produkt z dodatkiem nadmiaru cukru i soli przyciąga wzrok i jest chętnie kupowany. Dla większości firm komercyjnych najważniejszy jest zysk, a nie zdrowie dzieci czy zwierząt.

Pokarm, który stworzyła Matka Natura

Psy na wolności jedzą myszy, gady, ptaki, sarny, owady i to wszystko, co uda im się zdobyć. Wiele z tych zdobyczy nie jest do zaakceptowania przez ludzi. Ludzie jedzą mięso wołowe, drobiowe, z ryb i zawsze będą się zastanawiać, czy to, co psy jedzą na wolności jest dla nich naprawdę dobre i odpowiednie. Niestety tak.

Domowa, naturalna surowa dieta dla psa będzie opierać się na produktach mięsnych przeznaczonych do konsumpcji przez ludzi. Będzie to więc mięso, drób, ryby i warzywa najlepsze pochodzenia organicznego. Jest ono niestety drogie i nie każdego opiekuna będzie stać na tego rodzaju pokarm. Jeśli zdecydujesz się karmić psa mięsem ze sklepu pamiętaj, aby było ono świeże lub świeżo zamrożone i nie przetrzymywane w takiej postaci zbyt długo.  

Karmienie jedynie produktami nadającymi się do spożycia

W tym przypadku kluczowym będzie słowo - "ludzie". Większość żywności przeznaczona dla zwierząt nie nadaje się do jedzenia dla ludzi.  Dlaczego więc opiekun miałby karmić swojego psa czymś, co jest niejadalne dla niego?

Drób i salmonella

Ponieważ psy to zwierzęta mięsożerne ich układ trawienny przystosowany jest do trawienia mięsa. Żołądek ma bardzo niskie pH więc doskonale poradzi sobie nie tylko z bakterią salmonelli ale również z Escherichia coli i wieloma innymi groźnymi dla ludzi bakteriami i pasożytami. 
Wielu weterynarzy nie poleca karmienia surową dietą i za problemy trawienne obwiniają niczemu niewinną bakterie. Faktycznie, problemy pochodzą  z osłabionego układu trawiennego i/lub immunologicznego wywołane przez gotowane pokarmy bez stosowania jakichkolwiek suplementów oraz suchą karmę.

Weterynarze holistyczni zdają sobie z tego sprawę i zachęcają opiekunów do karmienia swoich podopiecznych surowym mięsem, surowymi warzywami i organicznymi suplementami.

Przeglądając strony internetowe dot. odżywiania psów,  nie zauważyłam NA ŻADNEJ z nich skargi opiekuna, że jego pies po spożyciu surowego mięsa zatruł się salmonellą. 

Dziękuję.
 
 
 



 




8 komentarzy:

  1. Jestem przerażona, i wierzyć mi sie nie chce że TAKIE rzeczy znajdują się w karmie... no rozumiem, że nie ma w karmach najlepszych gatunków mięs, ale żeby zwierzęta poddane eutanazji, odzieży czy kawałki metalu... jakoś pojąć nie mogę, to brzmi jak science fiction...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że też mnie zaszokowała ta informacja. Nie jest ona wyssana z palca ani nie jest science fiction. To wykład weterynarz holistycznej. Wydaje mi się, że podając mięso sklepowe mojemu psu pomimo, że też zawiera nieczystości, to i tak jest mniej szkodliwe. Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  3. To okropne ... a co Pani sądzi o karmie Husse czy Purinie Pro Plan? Niestety chyba nie zdecyduje się na dietę BARF, ale chociaz chce aby moja Figa jadła coś zdrowego (nie tak jak znane wszystkim Pedigree czy Chappi ... )
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie sadzę. Każda karma - nawet najlepsza według producenta, to produkt wysoko przetworzony, którego spożywanie przez dłuższy czas doprowadzi do wystąpienia choroby. Piszę o tym na blogu. Zajmuję się tylko i wyłącznie naturalną, surową i gotowaną dietą. I o takiej diecie mogę dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo rzesz..... domyślałam się, że mogą to być odpady po produkcyjne, ale TO !!!
    Zapewne te osoby, które podają swoim zwierzakom suchą karmę będą bronić swojego i twierdzić, że psu nic nie ma, jest zdrowy i w lepszej kondycji i to mu wystarczy, ale czy sucha karma nie powstała po to aby Nam opiekunom żyło się lepiej? Wsypać do miski i gotowe!
    Po za składem jedno mnie zastanawia - dlaczego sucha karma ma za zadanie "puchnąć" w żołądku? I daje psu efekty sytości... mięso nie puchnie. I jeszcze jedno: sucha karma jest okropnie słona! Próbowałam: Husse, Pedigree, RC, Brit - słone i jak trociny. Po za sucha karmą mam też taki dylemat odnośnie puszek - nie zaleca się kupowanie i spożywanie w dużej ilości produktów puszkowych przez ludzi bo są nie zdrowe, także dlaczego podaje się psom i kotom jedzenie z puszek? I to co dziennie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Suche karmy to doskonały biznes da producenta Najgorsze to tak zwane "koncernowe".Duże koncerny kupują i już kupili wiele marek.Gdzie jakość została jeszcze zaniżona.Karmę można praktycznie zrobić z niczego. Samochodu,pralki z trawy nie zrobimy.
    Jak podają źródła finansowe, sprzedaż karm to drugi biznes po sprzedaży ropy naftowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Polsce ciągle słyszymy reklamy typu "Prawdziwe mięsne kawałki","Mięsne kąski" itp.Nie wiele mają wspólnego z mięsem.Mieszkając na emigracji. Reklama karmy "Burns"(Brytyjska karma NIE tzw.marketowa) Brzmiała.
    "Najlepsze co możesz podać swojemu psu,kotu.To własnoręcznie przyrządzony posiłek z świeżych organicznych składników.Ale jeśli nie masz czasu proponujemy Ci dobra karmę itd." Uczciwie.
    Sucha karma choćby najlepsza,to produkt wysoko przetworzony.Motto sklepów w UK z lepszą żywnością niż popularne markety Marks&Spencer brzmi "SIMPLY FOOD" :-)

    OdpowiedzUsuń