poniedziałek, 31 marca 2014

Cykl artykułów - czy mogę podać psu... jajka

Tak, można podawać psu do jedzenia jajka. I można je podawać na różne sposoby - jako jajecznicę, gotowane na twardo, na miękko, surowe - niektóre psy bardzo je takie lubią.

Jedyny problem to skutki uboczne jakie możesz zaobserwować u psa po zjedzeniu jajek. Nie są one bardzo poważne niemniej jednak powinieneś być tego świadomy. Są to - przybieranie na wadze i wzdęcia lub puszczanie bąków o niezbyt przyjemnym zapachu. Nie bądź zdziwiony, kiedy po jajecznej uczcie Twojego psa poczujesz co nieco.
Powinieneś być również świadomy, że niektóre psy są bardziej podatne na przyrost masy ciała podczas żywienia ich tłustymi potrawami - jajka do takich należą, są bogate w tłuszcz i białko.

Korzyści z karmienia psów jajkami

Korzyści są imponujące. Psy jedzące jajka mają lśniącą sierść przez co wydaja się być młodsze i silniejsze. Istnieje wiele mitów i błędnych przekonań na temat podawania surowych jajek psom. Panuje przekonanie, że jajka skażone są salmonellą, że zawierają dużo cholesterolu i są przyczyną niedoboru biotyny. To bzdury! Nie wierz w to! Jajka są nie tylko tanim i bezpiecznym źródłem surowej żywności dla Twojego psa. Są również jednym z najbardziej kompletnych i pożywnych posiłków jakie możesz podać pupilowi.

Psy i surowe jajka

Jednym z powodów przed którymi opiekunowie są ostrzegani przed podawaniem psu surowych jaj jest obecność w białku inhibitorów enzymów, które mogą zakłócać proces trawienia u bardzo młodych i starszych psów. To prawda, ale to tylko oznacza, że jajka nie powinny być podstawą diety.
Zapewniam Cię, że podanie psu kilku jajek tygodniowo średniemu psu nie spowoduje u niego żadnego uszczerbku na zdrowiu, wręcz przeciwnie. Jeśli nie zauważyłeś objawów niestrawności u pupila to bez obawy możesz dołączyć jajka do jego diety.

Jajka są kompletnym źródłem żywności nie tylko dla psów ale także dla wielu drapieżników, a także dla piskląt żyjących w ich środku. Jajka są też jednym z najbardziej kompletnych źródeł aminokwasów stanowiące budulec białek. Są również bogatym źródłem witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych.

Potencjalne zagrożenia 

Białko zawiera awidynę, a biotyna (jedna z witamin z grupy B) inhibitor. Biotyna jest istotna dla wzrostu komórek, w metabolizmie kwasów tłuszczowych oraz zdrowego wyglądu skóry i sierści. Aby doszło do niedoboru biotyny w organizmie psa musiałby on zjadać bardzo dużo jajek dziennie. Ponadto żółtka są bogatym źródłem biotyny więc jeśli podasz psu całe jajko nie powinieneś martwić się jej brakiem. Biotyna nie występuje tylko w jajkach. Wątroba jest również jej dobrym źródłem.
Bez obawy więc możesz podawać psu całe jajka.

Jajka zawierają salmonellę. Układ pokarmowy psa jest dobrze przystosowany do trawienia  i poradzi sobie nie tylko z salmonellą ale również z bakteriami, które dostają się do organizmu po zjedzeniu przez niego nieczystości. Jeśli się obawiasz o zdrowie psa, kupuj jajka ekologiczne z wolnego wybiegu.

Nie zapominaj o podawaniu psu skorupek jajka. Są one źródłem minerałów i doskonałe dla psów, które nie mogą jeść surowych kości. Pamiętaj, że wiele jaj jest spryskiwanych środkami chemicznymi aby pięknie wyglądały i były błyszczące byle tylko przyciągnąć wzrok. Kupuj więc swojemu psu jajka od gospodarza.

Podsumowując, psy mogą jeść jajka w każdej postaci. Wskazane jest karmienie kilkoma jajkami w tygodniu aby zapewnić mu piękny wygląd i zdrowie.

Na zdrowie.

Cykl artykułów - czy podawac psu...oregano

Większość z nas zna oregano jedynie ze względów kulinarnych. Jego zastosowanie w kuchni jest bezdyskusyjne. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że zioło to ma ogromne znaczenie lecznicze. Zawarte w oregano składniki mają właściwości przeciwbakteryjne, rozkurczowe i przeciwutleniające.

Lecznicze właściwości oregano
  • Uważa się, że składniki fenolowe olejku z oregano skutecznie niszczą m.in. bakterie Klebsiella, E. coli, Salmonella i H. pylori. Co istotne, oregano niszcząc patogeny nie wpływa negatywnie na poziom dobrych bakterii w jelitach.
  • W wielu badaniach wykazano silne właściwości przeciwgrzybicze, szczególnie w stosunku do Candida albicans. Stwierdzono m.in. skuteczność oleju z oregano w leczeniu kandydozy jamy ustnej.
  • W innych niedawno przeprowadzonych badaniach udowodniono właściwości przeciwbakteryjne oregano w stosunku do H. pylori odpowiedzialnej za większość wrzodów dwunastnicy i żołądka. Bakterie te uważa się za trudne do usunięcia, jednak w badaniach wykryto, że oregano hamuje produkcję ureazy (odpowiedzialnej za uszkadzanie błon śluzowych) przez te bakterie.
  • Olejki eteryczne w oregano rozluźniają mięśnie gładkie i mogą być pomocne w ograniczaniu skurczów mięśni, szczególnie w schorzeniach układu trawiennego, takich jak: zespół jelita wrażliwego, wzdęcia czy nerwica żołądka.
  • Oregano łagodzi różnego rodzaju kaszel, co może wynikać z jego działania rozkurczowego. Wykazano także, że działa jako środek wykrztuśny, pomagając w usuwaniu śluzu w nieżycie nosa. 
Podawać psu  Oregano? Odpowiedź - Tak

Świeże liście oregano można bez obawy podawać psu. Roślinę tę można stosować u psów z zapaleniem stawów,  szczególnie u tych z nadwagą i starszych. Można również wspomóc leczenie alergii i ran na skórze ze względu na jego bakteriobójcze i przeciwgrzybicze działanie. Niektóre psy mogą być uczulone na niektóre zioła więc podając pierwszy raz oregano należy bacznie obserwować psa.

Jesli chcesz użyć oregano w leczeniu miejscowym wyprysku, alergii lub ran dobry może okazać się olej. Wcześniej należy przeprowadzić próbę uczuleniową i sprawdzić czy po zastosowaniu olejku nie doszło do rozwoju podrażnienia skóry. Jeśli nie, to spokojnie można przeprowadzić kurację.

Nie należy stosować samego olejku - miejscowo - przygotowuje się olejek w stosunku 1:4 z oliwą z oliwek. Stosowanie do pyszczka to 2 - 3 krople olejku na 9 kropli oliwy z oliwek. Podawanie do pyszczka może nastręczać problem ponieważ psom nie bardzo odpowiada jego smak. 

Zastosowanie:

- dodaje się do posiłku przy braku apetytu u zwierząt;
- podaje się przy zaburzeniach trawiennych i nadmiernej fermentacji;
- zalecane przy wzdęciach;
- stosuje się w chorobach pasożytniczych i wirusowych (również profilaktycznie);
- wspomagająco w chorobach dróg oddechowych i reumatycznych;
- miejscowo i w postaci kąpieli w dermatozach i trudno gojących się ranach (szczególnie przebiegających ze świądem).

Dla łakomczucha

Ciasteczka wątróbkowo-marchwiowe z oregano

Składniki: 

45 dkg wątróbki wołowej lub indyczej
1/3 szklanki startej marchewki
1 całe jajko
1 szklanka mąki kukurydzianej
1 łyżeczka oregano

Wykonanie:

1. Rozgrzej piekarnik do temp. 180 stopni
2. Drobniutko posiekaj wątróbkę 
3. Marchewkę zetrzyj na tarce na małych oczkach
4. Wątróbkę, marchew i jajko przełóż do miksera, zmiksuj składniki na puree
5. W drugim naczyniu wymieszaj mąkę kukurydzianą  i oregano, przelej zawartość z malaksera, wyrabiaj ciasto aż wszystkie składniki się połączą
6. Przełóż ciasto do natłuszczonej foremki i włóż do nagrzanego piekarnika.
7. Czas pieczenia 30 min, studzenia na kratce około 5 minut.
8. Poluzuj nożem upieczone ciasto, odwróć foremkę do góry dnem, aż ostygnie.
9. Potnij upieczony placek na małe kwadraciki.

Ciastka można przechowywać w lodówce przez tydzień, zamrożone w zamrażarce 6 miesięcy.

Smacznego.
  
 
 






 

niedziela, 30 marca 2014

Czy powinieneś martwić się dietą swojego psa?

To pierwszy rozdział mojego kolejnego ebooka. Mam nadzieję, że czytając kolejne jego części przekonasz się do naturalnego, zdrowego żywienia Twojego pupila.


Twój pies jest Twoim kumplem . W niektórych przypadkach jest też najlepszym przyjacielem. On oferuje Ci bezwarunkową miłość i swoje towarzystwo. Niektóre rasy żyją po to, aby Cię zadowolić . Pies może rozjaśnić Twój dzień, kiedy wracasz do domu po ciężkim dniu w biurze, jest wtedy tak podekscytowany, że wreszcie wróciłeś, że może Cię znowu zobaczyć. Udowodniono, że posiadanie psa może poprawić  zdrowie psychiczne ludziom opiekującym się nimi. Psy są także szkolone aby pomóc chorym ludziom np. niewidomym, mogą pracować jako psy policyjne, a nawet w cyrku jako psie klauny . Mogą robić sztuczki tańczyć, siedzieć i udawać nieżywego psa


Kocham mojego psa . Jest to 4 letni trier rosyjski - Daszeńka,  jest moim obrońcą i moją przyjaciółką. Uwielbiam jej żywiołowe powitania kiedy staję w drzwiach po powrocie z pracy.  Uwielbiam jak macha ogonem i kręci nim jak małym śmigiełkiem, wtedy całe jej ciało trzęsie się tam i z powrotem. Czasem dostaję też na powitanie wielkiego buziaka.
To także mój pierwszy pies, który jest obciążony genetycznie kilkoma chorobami. Wiesz, całe życie miałam psy. Nigdy specjalnie nie zastanawiałam się nad ich dietą. Wszystkie jadły, to co ja i dożywały sędziwego wieku. Teraz wiem, po tylu przejściach z moją Daszeńką, że odpowiednie karmienie mojego przyjaciela ma niesamowity wpływ na jego zdrowie.

Czytając blogi i fora poświęcone żywieniu psów zastanawiam się dlaczego opiekunowie nie przywiązują wagi do tego, czym karmią swoje psy. Dlaczego tak łatwo ulegają reklamom i kupują wysoko przetworzone produkty, które po pewnym czasie rujnują zdrowie ich przyjaciół. A kiedy przychodzi choroba w dalszym ciągu podają im niby dietetyczne wysoko przetworzone jedzenie, które nadmiernie obciąża już i tak mocno osłabiony organizm i tym razem z polecenia weterynarzy.

Karmy te są często także przez nich wielokrotnie zmieniane i często także nie przynoszą spodziewanych efektów. Zamiast obiecywanej pięknej sierści z dnia na dzień opiekun widzi ją coraz bardziej matową, zamiast zdrowej skóry pojawia się łupież, wypryski, świąd. Inne cierpią z powodu nadwagi, biegunki, jeszcze inne odchodzą bo organizm nie był w stanie poradzić sobie z nadmiarem toksyn – sztucznych barwników, ulepszaczy i konserwantów.

Psy są ssakami, tak jak my. Jeśli jemy zbyt dużo i nie prowadzimy aktywnego trybu życia  będziemy przybierać na wadze, jak nasze psy. Jeśli będziemy jeść, to co nie jest dobre dla nas, będziemy czuć się ospali i nie będzie się nam chciało ruszać. Jedzenie niezdrowe dla nas, może spowodować całe mnóstwo problemów zdrowotnych np. choroby serca, cukrzycę i wiele innych. Niewłaściwe, niezdrowe odżywianie powoduje, że nasza skóra i włosy pozostawiają wiele do życzenia. Uwierz mi, że to może być dość przykry widok.

Psy niczym nie różnią się od nas pod tym względem. Jeśli jedzą za dużo i nie zapewnisz im dostatecznie dużo ruchu staja się otyłe . Jeśli jedzą żywność, która nie jest dla nich dobra,  czują się ospałe i nie mają energii .

To co jedzą może mieć także wpływ na ich sierść i skórę . Psy mogą cierpieć na większość tych samych chorób, co my ludzie. Mogą dostać raka, mogą być chore na serce i być chore na cukrzycę.

Dlatego właśnie tak ważne jest, abyś zrozumiał, dlaczego dieta Twojego psa jest tak ważna w jego życiu. Zdrowie Twojego psa jest uzależnione od Ciebie. Pies nie powie Ci, że to co mu podałeś spowodowało u niego złe samopoczucie, ból brzucha, ociężałość, brak energii. Że właśnie ta super karma powoduje taki dyskomfort. Większość z nas zwraca uwagę na to co zjada ze względu na korzyści dla zdrowia, dlaczego więc nie stosuje tego samego dla swoich najlepszych przyjaciół.

A potrzeby dietetyczne psów nie różnią się specjalnie od naszych. Wymagają one zastosowania tych samych witamin i minerałów w podobnych ilościach. To samo odnosi się do białek, węglowodanów i tłuszczów, my też potrzebujemy ich do życia. Psie żołądki wykonują pracę podobną do naszych żołądków. Właściwe odżywianie to zdrowa skóra, piękne włosy, zdrowa skóra i piękna sierść.

Dlaczego niektórzy właściciele psów myślą inaczej? Zjadamy niektóre pokarmy aby zachować zdrowie. To samo powinno odnosić się psów. Podczas gdy one nie mogą jeść tych samych potraw, które my zjadamy, to przynajmniej należy zwrócić uwagę na składniki znajdujące się w karmach dla psów aby upewnić się, że stanowią zdrowy i pożywny posiłek.

Zła dieta u psów może oznaczać dla nich pojawienie się wielu problemów zdrowotnych. Psy karmione ubogą dietą nie są energiczne, u wielu pojawiają się różne dolegliwości, może pojawić się także nadwaga lub niedowaga. Mogą mieć problemy z zębami, nieświeży oddech, cierpieć na różne infekcje. Lista jest długa . Nieodpowiednia dieta dla Twojego psa może oznaczać dla niego krótsze życie. A na tym Tobie, jestem przekonana, nie zależy.

Prawidłowe odżywianie psa powinno odbywać się też według jakiegoś schematu. Częste, obfite posiłki, podkarmianie psa to najlepsza droga do otyłości. Należy ustalić i przestrzegać pory na posiłki i pory na ćwiczenia ruchowe. .

Większość opiekunów traktuje swojego psa jako członka rodziny, a nawet lepiej. Ich psy są żywione naturalną surową bądź gotowaną dietą. Prowadzenie psa na dobrej diecie ma mnóstwo zalet. Zapobiega wielu chorobom, problemom trawiennym, a nawet powstawaniu raka u niektórych psów. Tak jak my, psy mogą być chore na raka, mogą dostać cukrzycy i mogą nawet cierpieć z powodu wysokiego ciśnienia krwi. Co wtedy każe Ci zrobić Twój lekarz, jeśli tak właśnie stanie się z Tobą ? Na pewno zaleci zmianę diety.

Można powstrzymać rozwój alergii jeśli dokona się mądrych wyborów odnośnie żywienia psów. Można tez zapobiec zapaleniu stawów. Jest tak wiele powodów, dla których warto upewnić się, że pies otrzymuje to, co jest dla niego najlepsze. Stosując odpowiednią dietę, będziesz mógł  cieszyć się obecnością Twojego przyjaciela przy Twoim boku przez wiele lat.


Dziękuję.



sobota, 29 marca 2014

Cykl artykułów - czy mogę podać psu... pietruszkę

Jedno z najpopularniejszych ziół, powszechnie uprawiana ze względu na swoje właściwości smakowe oraz prozdrowotne oddziaływanie jej olejków eterycznych. Stosuje się zarówno korzeń, jak i liście.

Zarówno korzeń, jak i liście pietruszki zawierają wiele substancji aktywnych, takich jak:
  • witaminy z grupy B, witaminy A i C oraz kwas foliowy;
  • apiol, mirystycyna, limonen – organiczne związki chemiczne wspomagające m.in. trawienie;
  • minerały: wapń, magnez, fosfor, potas, żelazo, mangan i siarkę;
  • flawonoidy: stanowiące silne i naturalne przeciwutleniacze;  

Pietruszka – właściwości:

  • dzięki wysokiej zawartości witaminy C (ponad dwa razy więcej na 100g niż w cytrynie!), natka pietruszki dobrze oddziałuje na odporność;
  • obecność witaminy C ułatwia przyswajanie żelaza, w które obfituje natka pietruszki;
  • dzięki potężnej dawce potasu oczyszcza i odtruwa organizm, wspomaga pracę wątroby;
  • dobrze wpływa na kondycję zębów i kości;
  • ma dobroczynne działanie na serce i układ krążenia;
  • jest świetna na trawienie: zapobiega zgadze i uczuciu przejedzenia;
  • wykazuje właściwości moczopędne;
  • redukuje stany zapalne;
  • pozwala obniżyć poziom złego cholesterolu;
  • olejki eteryczne zawarte w pietruszce chronią przed schorzeniami i nowotworami układu oddechowego;
Jak widać lista zalet pietruszki jest na prawdę długa.

Czy można podawać psu pietruszkę? Odpowiedź - Tak.

Nie należy podawać jej tylko ciężarnym suniom i psom chorym na nerki.

Natką pietruszki można posypać codziennie jedzenie psa w ilości pół łyżeczki od herbaty. Mimo, że pietruszka jest niewskazana dla psów z chorobami nerek, to jednak niektórzy opiekunowie podają ją swoim chorym psom w celu oczyszczenia tych organów. Oczywiście w niewielkich ilościach.

Pietruszka wspomaga leczenie kamieni nerkowych i infekcje pęcherza moczowego. Jej  przeciwzapalne działanie wykorzystywane jest w zapaleniu stawów i związanym z tą chorobą ich obrzękiem.

Inne korzyści z pietruszki dla psa.


Zły stan uzębienie psa jest najczęstszą przyczyną nieświeżego oddechu u psów.  Natka dodawana do posiłku lub soku na jakiś czas niwelują nieprzyjemny oddech.

Jak przygotować taki napój dla psa?

1 łyżka natki pietruszki
1 filiżanka wrzącej wody

Grubo posiekać natkę, wrzucić do wrzącej wody. Wystudzić. Podawać psu małemu 1 łyżeczkę, dużemu do dwóch łyżek 3 razy dziennie przez dwa tygodnie potem dwa tygodnie przerwy i powtórzyć kurację. Codziennie należy przygotowywać psu świeży sok.

Jednak najlepszą metodą na czyste i zdrowe zęby jest podawanie psu surowych kości do gryzienia.

Coś dla łakomczucha.


Ciasteczka pietruszkowo - marchewkowe.

Z podanych składników otrzymuje się 36 ciasteczek.
1 pęczek świeżej drobno posiekanej natki pietruszki
¼ szklanki drobno startej świeżej marchewki  
¼ szklanki tartego sera mozzarella
2 łyżki oleju
2 i 2/3 szklanki pełnoziarnistej maki
2 łyżki nieprzetworzonych  otrębów
2 łyżeczki proszku do pieczenia
½ szklanki + 2 łyżki wody
 
Wykonanie:
 
Posmaruj olejem 2 blachy do pieczenia.   Rozgrzej piekarnik do temp. 180 stopni.
W małej misce wymieszaj razem marchew, pietruszkę, ser i olej.   W drugiej misce wymieszaj mąkę, otręby i proszek do pieczenia. Dodaj mieszankę warzyw i dobrze wymieszaj wszystkie składniki.

Stopniowo dodaj 1/2 szklanki wody i dobrze wymieszaj. W razie potrzeby dodaj jeszcze 2 łyżki wody aby ciasto było wilgotne. Wyrabiaj ciasto jeszcze przez minutę.

Ciasto rozwałkuj na grubość 1 cm.   Używając foremki w kształcie kości wytnij 36 ciasteczek. Włóż do rozgrzanego piekarniku na  20-30 minut aż ciasteczka upieką się na  złoty kolor.

Po upieczeniu pozostaw ciastka na blaszce przez 5 minut, następnie przełóż na kratkę do wystygnięcia.  W miarę stygnięcia ciastka twardnieją.

Po wystygnięciu przechowuj je w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Smacznego. 

 


 





 
 


Cykl artykułów - czy moge podac psu... biały ser, twarożek

Twaróg w ludzkiej diecie zaliczany jest do zdrowej żywności ponieważ jest bogaty w białko i zawiera niewiele tłuszczu. Jedyną jego wadą jest to,  że to produkt nabiałowy, który często przynosi więcej szkody niż pożytku. Czy wobec tego jest dobry dla psów?

Psy to niezbyt skomplikowane stworzenia i zazwyczaj wiadomo, co powinny jeść i czego im do prawidłowego rozwoju potrzeba. Wiadomo, że potrzebują one dużo białka pochodzenia zwierzęcego, niekoniecznie jednak nabiału w postaci sera.

Czy podawać psu do jedzenia biały ser? Odpowiedź Niekoniecznie.

Podawanie sera jako samodzielny posiłek może spowodować u psa rozstrój żołądka.

Ser dla psa jest dobrym źródłem białka. Dostarcza mu również witaminy i minerały np. wapń, witaminy z grupy B, kwasy tłuszczowe. Kawałek sera może stanowić doskonały kamuflaż dla leku, którego pies czasem może potrzebować. Tak więc biały ser jest niezbędny psu w pewnych okolicznościach ale nie powinien on stanowić samodzielnego posiłku.

Drugim produktem mlecznym, który pies powinien spożywać z umiarem jest jogurt naturalny.

Oba produkty mogą być dobrym źródłem białka pod warunkiem, że pies nie ma sporadycznych epizodów biegunki. Mogą być również dobre dla psów ozdrowieńców.

Jeśli planujesz podawać psu biały ser staraj się zaoferować mu taki, w którym jest jak najmniej soli i tłuszczu.

Jogurt naturalny podawany z umiarem ma dobroczynny wpływ na układ pokarmowy psa. Dostarcza przyjaznych bakterii, łagodzi rozstrój żołądka. Jako źródło probiotyków jogurt wspomaga zdrowie układu trawiennego pomagając usunąć szkodliwe dla niego bakterie.

W jaki sposób sprawdzić, czy pies otrzymuje odpowiednia porcję białego sera? Często odbywa się to na zasadzie prób i błędów. Takie postępowanie może spowodować podawanie nadmiernej ilości sera.

Jakie mogą być tego skutki?

Niektóre psy nie tolerują laktazy. Skutek to biegunka, wzdęcia i rozstrój żołądka. Czasem zdarzają się zaparcia.

Niektóre psy mogą mieć problem z trawieniem tłuszczu znajdującego się w serze. Nadmiar tłuszczu może podrażnić trzustkę.

Nie wszystkie psy mają problem z trawieniem laktazy. Nie ma więc potrzeby sprawdzać limitu zużycia produktów mlecznych. Jeśli pies nie ma objawów wskazujących na problemy z trawieniem sera, możesz mu podawać niewielkie ilości białego przysmaku jako przekąskę.

Jeśli jednak zauważysz niepokojące objawy po zjedzeniu sera wyłącz go po prostu z piej diety.

Przepis dla łakomczuchów.

1 całe jajko
1 kromka chleba gruboziarnistego
1 łyżka stołowa oleju z oliwek lub rzepakowego
1 łyżka stołowa chudego twarogu


szczypta soli organicznej









Wszystkie składniki wymieszać, podgrzać na patelni przez 1 - 2 minuty. Przysmak podawać psu ciepły.

Smacznego.

Cykl artykułów - czy moge podać psu ... herbatkę rumiankową

Rumianek to najbardziej lubiana i poszukiwana herbata ziołowa na świecie. Każdego dnia wypijanych jest milion filiżanek tego wspaniałego naparu.

Rumianek należy do najstarszych roślin leczniczych. W XVIII i XIX wieku zainteresowanie rumiankiem jako środkiem leczniczym słabnie lecz nadal jest stosowany w lecznictwie ludowym. Zainteresowanie nim ponownie wzrosło po zbadaniu składu chemicznego i działania farmakologicznego.

Obecnie to bezpieczne i wszechstronne zioło ma szeroki zakres zastosowań u zwierząt i ludzi.



Czy podawać psu rumianek? Odpowiedź Tak.

Rumianek może pomóc psom w różnych dolegliwościach.

Herbatka rumiankowa działa przeciwskurczowo, wiatropędnie jak również jest doskonałym środkiem uspakajającym układ trawienny w przypadku wystąpienia niestrawności, gazów czy wymiotów. Szczególnie skutecznie działa herbatka na psy, które są podatne na zaburzenia żołądkowe występujące podczas epizodów nadmiernej pobudliwości. Wzdęcia, bulgotanie w brzuchu, wymioty po zjedzeniu posiłku, to częste objawy u takich psów po ekscytującym dla nich wydarzeniu.

Niestrawność złagodzi podawanie psu mocnego naparu rumiankowego co kilka godzin. Sposób przygotowania takiego napary to - dwie torebeczki lub dwie łyżki ziół umieścić w filiżance i zalać gorącą wodą. Można do smaku dodać odrobinę miodu. Podawać psu do picia do momentu ustąpienia dolegliwości.

Przy podrażnieniach skóry taki sam mocny napar przelewa się do buteleczki z atomizerem i pryska chore miejsce. Napar dość skutecznie unieszkodliwia bakterie i drożdże przynosząc psu ulgę.

W zapaleniu spojówek, przed udaniem się do lecznicy z celu zbadania czy oko nie jest poważniej chore można zastosować napar z rumianku i soli fizjologicznej kupionej w aptece. Proporcje to jedna część rumianku i trzy części soli fizjologicznej. Zakrapiać oczy 3 razy dziennie. Jeśli zaczerwienienie i obrzęk powiek nie ustąpi po 2 dniach należy niezwłocznie udać się do lecznicy na szczegółowe badanie oka.

Skórę podrażnioną z powodu alergii lub przez ukąszenie pcheł ukoi kompres z rumianku.

Jak widzisz rumianek ma wszechstronne zastosowanie. Możesz go więc podawać swojemu psu bez obaw. Wspólny relaks przy filiżance naparu rumiankowego to także najwspanialsze chwile dla przyjaciół.


piątek, 21 marca 2014

Cykl artykułów - czy mogę podać psu... seler

Ulubione warzywo mojej Daszy.

Jeśli wziąć pod uwagę korzyści zdrowotne z selera nie ma powodu żeby nie karmić psa tym cennym dla jego zdrowia warzywem. Zaznaczam od razu, że chodzi o seler naciowy, nie korzeń.

Sok z łodygi selera jest doskonałym źródłem witamin B1, B2, B6 i C oraz potasu, kwasu foliowego, wapnia, magnezu, żelaza, fosforu, sodu...

Błonnik, który uwalniany jest podczas przygotowywania soku ułatwia wypróżnianie.

Sód pozyskiwany z selera jest bardzo bezpieczny i niezbędny dla psiego organizmu.

Wysoka ilość witaminy C wzmacnia odporność.

Seler zawiera związki chemiczne - ftalidy pomocne w obniżaniu poziomu cholesterolu zwiększając wydalanie kwasów żółciowych.

Nie wspomnę o wapniu, magnezie i potasie, które wpływają korzystnie na organizm psa.

Seler jest naturalnym diuretykiem, który stymuluje produkcję moczu, pomaga wyeliminować nadmiar płynów i tym samym oczyścić nerki i drogo moczowe psa. Doskonały w profilaktyce HUU.

Uważa się również, że seler posiada działanie przeciwzapalne. Podawanie soku z selera może złagodzić stan zapalny stawów. Jeśli masz artretycznego psa podawaj mu sok selerowy.

Niektóre psy nie lubią smaku selera. Wtedy można dodać sok do jedzenia lub z odrobiną masła orzechowego, jeśli pies nie jest na nie uczulony. To bardzo zdrowa przekąska.

Jak więc widzisz, seler to niezwykłe warzywo, które powinno znaleźć się w menu Twojego psa. Pamiętaj, jeśli do tej pory Twój pies go nie jadł wprowadzaj niewielkie jego ilości.

Dasza codziennie dostaje sok z jednej łodygi, małym psom wystarczy z połowy.

Sok z łodygi selera.
Smacznego.

czwartek, 20 marca 2014

Kolejny list...

Dzisiaj dzień dobrych wieści dla mnie. Kolejny sympatyczny list...



U mojej 9 miesięcznej suni zdiagnozowano demodekozę. Lekarz weterynarii po postawieniu diagnozy zaproponował leczenie toksycznymi preparatami. Przed podjęciem decyzji takimi metodami leczenia chciałam najpierw zobaczyć, czy istnieją jakieś naturalne sposoby leczenia tej choroby. Nie chciałam używać środków chemicznych, które osłabiłyby i tak słaby organizm mojego psa.

Po długich poszukiwaniach przypadkiem trafiłam na blog pani Bogusi. Napisałam do niej e-mail z prośbą o ułożenie nowej diety. Pani Bogusia namówiła mnie do diety Barf wspartej odpowiednimi naturalnymi suplementami. Przyznam, że bardzo obawiałam się o zdrowie mojej suni przechodząc na inną dietę, tym bardziej, że karmiłam psa suchą karmą.

Sunia zaakceptowała nowe jedzenie. Nie od razu nastąpiła poprawa, jej skóra wyglądała strasznie, to jednak pies był pełen radości. Powoli nabierałam nadziei na jej wyzdrowienie.

Terapia przebiegała wolno, wolniej niż w przypadku leczenia chemicznymi lekarstwami i kąpielami w też nie zawsze zdrowych szamponach. Miałam chwile zwątpienia, pani Bogusia podtrzymywała mnie na duchu. Nadzieje dawało również dobre samopoczucie mojej suni. Jednym z powodów podjęcia mojej decyzji o przeprowadzeniu naturalnej terapii pod nadzorem pani Bogusi były informacje, że niektóre psy padały ale nie z powodu tej choroby ale z powodu osłabionego układu odpornościowego, który nie potrafił poradzić sobie z typowym leczeniem.

Dzisiaj minęło już 8 miesięcy od choroby mojej suni. W tej chwili ma 17 miesięcy – jest zdrowym psem, ma piękną, lśniącą skórę. Po chorobie nie ma śladu.

Dziękuję pani Bogusi za dzielenie się swoją wiedzą na temat karmienia  psów, na temat zdrowej diety. Dziękuję za okazanie mi cierpliwości, za wiele zadawanych pytań. Dziękuję za opiekę nad moim psem.


Wzruszyłam się. To ja dziękuję za okazane mi zaufanie. To ja dziękuję za wytrwałość. To tylko dzięki Pani sunia jest zdrowa i mam nadzieję, że nic złego jej się już nie przydarzy. Najważniejsze w tym wszystkim jest utrzymanie odpowiedniej diety. To podstawa zdrowia naszych pupili.


   






Cykl artykułów - czy moge podac psu... awokado

Niektórzy weterynarze i opiekunowie psów odradzają podawania psom awokado.

Postaram się na podstawie zebranych informacji wyjaśnić tę sprawę.

Awokado to wiecznie zielone drzewo, które dorasta do 50 m wysokości. Wykopaliska dowodzą, że awokado było już wykorzystywane 7000 lat p. n. e.

Awokado przez jakiś czas  posiadało wśród dietetyków złą reputację powodu dużej zawartości tłuszczu. Dokładne badania owocu awokado pokazały, że jest on najzdrowszym pokarmem na świecie. Jednym z powodów jest zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych czyli tzw. "dobrych tłuszczy". Owoce zawierają wiele cennych składników odżywczych, działających przeciwzapalnie, przeciwutleniaczy, błonnik oraz witaminy z grupy "B". Posiadaja równiez więcej potasu niż banany.

No dobrze, ale czy pies może jeść awokado?

Persin - składnik toksyczny
Liście, kora, skóra owocu zawierają naturalny rozpuszczalny w oleju środek grzybobójczy - persin. Związek ten nie jest szkodliwy dla ludzi, a co z psami? Jest toksyczny czy nie?

Odpowiedź - to zależy od gatunku.

Na pewno awokado nie wpływa negatywnie na psy i koty. Jedynym niebezpieczeństwem jest połknięcie przez psa dużej pestki, która może spowodować zadławienie. Pamiętaj o zdrowym rozsądku i nie zostawiaj psa samego podczas jedzenia.

I choć awokado nie jest trujące dla psów zjedzenie przez nich zbyt dużej ilości może prowadzić do problemów trawiennych - biegunki, wymiotów. Najlepiej więc podawać psu niewielki kawałek tego owocu, od tak dla posmakowania. 

Dziękuję.




Kolejny list...

Otrzymałam kolejny miły list.

Troska o zdrowie  mojego pupila skłoniła mnie do poszukiwań odpowiedniej diety. Jest dużo publikacji temat karm i diet. Zdecydowałem się na BARF.W sumie wydawałoby się, że to nic trudnego, żywić psa jego naturalną dietą. Dla laika, jakim jestem, jest to jednak wyzwanie. I znowu masa  sprzecznych informacji z Internetu o tym jak żywić psa surowym jedzeniem. Na szczęście trafiłem na blog Pani Bogusi. Stał się on dla mnie poradnikiem i koplanią rzetelnej wiedzy. Dzięki temu dowiedziałem się wielu niezbędnych rzeczy o samej diecie jak i o żywieniu psa w ogóle. Najważniejsze jednak jest to, że Pani Bogusia stała się moim przewodnikiem w praktycznym wprowadzaniu diety. Dzięki niej proces przejścia na nowy rodzaj pożywienia przeszedł bezboleśnie, a jadłospis przez nią ułożony zapewnia mojemu pupilowi wszystko co niezbędne do prawidłowego rozwoju.

Serdecznie dziękuje.


Również dziękuję za zaufanie, jakim mnie Pan obdarzył. Kolejny opiekun, który postanowił wziąć odpowiedzialność za zdrowie swojego psa w swoje ręce. Kilkanaście dni wspólnie opracowywaliśmy dietę dla psa. Myślę, że pies i jego Opiekun są w tej chwili zadowoleni.



To nie koniec. Tak długo, jak będą mnie potrzebować pozostanę do ich dyspozycji. Nigdy nie zostawiam moich pacjentów bez opieki.


 


 

 

 

wtorek, 18 marca 2014

Cykl artykułów - czy mogę podac psu... migdały

Teoretycznie psy mogą jeść migdały. W rzeczywistości są dla nich lepsze niż większość orzechów.

Migdały nie są toksyczne ale ponieważ zawierają dużo tłuszczu nie powinny być podawane psu zbyt często. Nadmiar tłuszczu może z czasem nadmiernie obciążyć trzustkę i doprowadzić do jej zapalenia.

Migdały nie zabiją psa jeśli ten przypadkowo ;) dobierze się do całego opakowania i zje go ze smakiem. Mogą jednak spowodować ból brzucha, jeśli wyjadł on cały zapas. Kupione migdały należy dobrze chować przed naszym milusińskim.


A co z mlekiem migdałowym?

Czasami opiekunowie myślą, że mleko matki można zastąpić mlekiem migdałowym zamiast krowim w przypadku problemów z jego trawieniem. Pies nie potrzebuje żadnego rodzaju mleka po odstawieniu go od matki. Zwierzęta nie piją mleka innych zwierząt na wolności, więc nie ma potrzeby uzupełniania jego diety tym produktem. A więc także mlekiem migdałowym. No, ewentualnie w niewielkich ilościach.

A masło migdałowe?

Opiekunowie podają często swoim podopiecznym ze względów zdrowotnych  olej kokosowy, masło orzechowe, mogą więc podawać także masło migdałowe, które zawiera wiele witamin, minerałów i aminokwasów.  Masło migdałowe jest jednak o wiele droższe od wymienionych tłuszczy. Ale jeśli opiekuna stać na duże wydatki, to owszem można psu od czasu do czasu podać trochę tego smakołyku.

Ciasteczka z masłem migdałowym

Składniki:

1 filiżanka masła migdałowego
1 jajko zmiksowane ze skorupką
2 filiżanki maki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżka proszku do pieczenia
3/4 szklanki mleka

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni, blaszkę wysmarować olejem kokosowym
2. Wymieszać masło migdałowe z całym zmiksowanym ze skorupką jajkiem do otrzymania jednolitej masy, w drugim naczyniu wymieszać maką z proszkiem do pieczenia.
3. Wlać połowę mleka do mieszanki masła i jajka, drugą połowę do maki i proszku do pieczenia, wymieszać, potem połączyć wszystkie składniki, wyrobić na jednolita masę.
4. Rozwałkować ciasto na stolnicy posypanej mąką. Foremką wykrawać ciasteczka.
5. Piec 20 minut.

Smacznego.

 
 

Cykl artykułów - czy mogę podać psu... chleb

Odpowiedź brzmi - tak. Istnieje jednak ale... Jeśli jest to chleb kupiony w markecie, pies powinien otrzymać go w małych ilościach.

Pies nie powinien jeść chleba tostowego z uwagi na dużą ilość kalorii. Jedna kromka chleba tostowego zawiera aż 150 kalorii. Chleb kupowany w marketach zawiera także w sobie dużą ilość soli szkodliwej dla psa. Pieczywo takie jest również konserwowane aby jak najdłużej utrzymać świeżość. Tak więc taki chleb nie jest dobry ani dla Ciebie ani dla Twojego psa.


Korzyści z chleba
Jeśli podajesz swojemu psu chleb sporadycznie to może być on doskonałym dodatkiem do jego diety.
Pszenica jest doskonałym źródłem błonnika. W przypadku kiedy pies cierpi na zaparcia kromeczka chleba dobrze mu zrobi.

Środki ostrożności

Wcześniej napisałam, że chleb jest wysoko kaloryczny, często zawiera dużo soli , a czasem nawet cukier. Poza tym Twój pies może być uczulony na gluten znajdujący się w pszenicy.

Należy zachować ostrożność podczas własnoręcznego wypieku chleba bowiem połknięcie nie upieczonego ciasta chlebowego może być szkodliwe dla psa. Gdy pies nie posiada możliwości strawienia drożdży, ciepłe wewnętrzne środowisko jest doskonałym miejscem na rozrost drożdży.
Żołądek wtedy będzie działał jak automat do wypieku chleba. Rosnące w żołądku drożdże mogą spowodować silny ból brzucha. Rozszerzenie żołądka może powodować trudności w oddychaniu na tyle poważne, że może dojść do uduszenia psa.

Po zjedzeniu przez Twojego psa surowego chleba i po zaobserwowaniu następujących objawów powinieneś szybko udać się do lecznicy.

Objawy:
- wzdęty brzuch,
- dezorientacja i brak koordynacji,
- odruchy wymiotne lub wymioty.

Zapobieganie to trzymanie psa z dala od niebezpieczeństwa.

Podsumowując - można podawać psu chleb od czasu do czasu jako dodatek do jego jedzenia.

Możesz, jeśli posiadasz zdolności kulinarne, upiec swojemu psu przepyszny chlebek. Ty też nim nie pogardzisz...

Chleb bananowy

Składniki:

1 szklanka zmiksowanych dojrzałych bananów
2,5 szklanki mąki pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 całe jajko - zmiksowane ze skorupką
0,5 szklanki mleka 1,5% tłuszczu
1 łyżka płaska cynamonu
1/8 szklanki miodu
3 łyżki cukru jabłkowego

cukier jabłkowy















Wykonanie:

1. Wsypać do miski mąkę pszenną, cynamon i proszek do pieczenia - wymieszać,
2. W drugiej misce wymieszać zmiksowane ze skorupką jajko, papkę bananową, mleko, miód i cukier jabłkowy - wymieszać.
3. Połączyć składniki dokładnie wymieszać.
4. Rozgrzać piekarnik do temp. 180 stopni, natłuścić olejem kokosowym foremkę o wymiarach 22,5 cmx12,5cm, umieścić w niej ciasto i piec 50 min.
5 Sprawdzić patyczkiem, czy chleb jest upieczony.
6. Wystudzić po wyjęciu z foremki na kratce metalowej.

Smacznego.

sobota, 15 marca 2014

Cykl artykułów - czy moge podać psu... pizzę?

Niemal wszyscy uwielbiają pizzę. Pizza jest wymieniana na 10 miejscu jako ulubiona potrawa ludzi z różnych środowisk. Większość psów także kocha pizzę. Ale czy jest ona dla nich rzeczywiście dobra?

Jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez opiekunów psów. Na pewno chcemy podzielić się ulubiona potrawą z naszym pupilem. Ale miłośnicy psów i ich odpowiedzialni opiekunowie chcieliby upewnić się, że po spożyciu pizzy, zdrowie i bezpieczeństwo ich ukochanego zwierzęcia nie będzie zagrożone.

Czy można podać psu pizzę? Odpowiedź - Nie.

Możesz mi wierzyć lub nie ale pizza jest jednym z najbardziej niebezpiecznych dla psa produktów spożywczych. Większość dodatków jest zabronionych dla psów. Te produkty to czosnek, cebula, żółty ser, grzyby, keczup. Poza tym nawet kawałek pizzy zawiera duże ilości oleju i soli, które niestety nie są dla niego dobre.

Przeciwwskazania
 
Pizza często zawiera bardzo duże ilości czosnku i cebuli. Jak wiesz rośliny te w dużych ilościach są toksyczne dla psów. Szczególnie cebula, której nie powinno się podawać psom. Ich nadmiar powoduje u psów biegunkę, wymioty i anemię.
    
Grzyby to kolejny składnik pizzy odpowiedni dla ludzi lecz niekoniecznie dla psów. Grzyby mają bardzo dużą ilość białka, które mogą uszkodzić nerki, wątrobę i jelita psa. Nadmiar podanych grzybów może wywołać śpiączkę, a nawet śmierć psa.

Wszyscy ludzie kochają ciągnący się na pizzy ser. Niestety ten produkt mleczny jest również niekorzystny dla psów. Psy z reguły nie tolerują laktozy i po zjedzeniu sera mogą u nich wystąpić problemy trawienne.

Keczup zawiera sól, która obciąża nerki.

Pizza zawiera duże ilości oleju, soli i innych przypraw, które są po prostu toksyczne dla psów. Nadmiar tłuszczu powoduje problemy z trzustką. Należy pamiętać, że masa psa jest bardzo mała w porównaniu do masy człowieka i nawet małe porcje pizzy mogą przyczynić się do wystąpienia problemów zdrowotnych.

Co w takim razie robić? 

Bez względu na to, jak Twój pies prosi Cię o kawałek pizzy, bądź nieustępliwy. Możesz podać mu w zamian własnoręcznie przygotowany smakołyk.

Jeśli chcesz aby Twój pies cieszył się zdrowiem nie podawaj mu szkodliwych dla niego produktów, a w szczególności pizzy.

Dziękuję Ci.
 
 
 


  

 

Sok z brzozy - cud natury dla Ciebie i Twojego psa.

Artykuł polecam opiekunom psów, którzy chcieliby urozmaicić swoją i dietę swoich podopiecznych, a także oczyścić i wzmocnić  organizm.

Szczególnie polecam go opiekunom psów chorych na hiperuricosurię (HUU) oraz inne rodzaje kamicy moczowej.

Detoks organizmu.

Weterynarze holistyczni zwracają uwagę na to, że ciało psa wyposażone jest w narządy pełniące rolę filtrów oczyszczających: wątroba, jelita, nerki, płuca i skóra. Jednak są one przeciążone z uwagi na spożywanie w nadmiarze przetworzonej żywności. Proces „sprzątania” jest wyczerpujący. Następuje obciążenie zanieczyszczeniami oraz spowolnienie metabolizmu. 

Dlatego też zalecają, aby uwolnić organizm od wszystkiego, co go obciąża: zredukować tłuszcz, który skumulował pestycydy, produkty chemiczne i inne zanieczyszczenia, oczyścić wątrobę, jelita i nerki.  Egzema, problemy ze skórą i różnego rodzaju alergie to nic innego jak właśnie oznaki wewnętrznego zanieczyszczenia organizmu Twojego i Twojego psa.


 Sok z brzozy - cenny eliksir

Natura obdarzyła nas wyjątkowym i cennym eliksirem do tego wielkiego „sprzątania”: sokiem brzozowym. Obecnie w Polsce na nowo go odkrywamy. Dlaczego?

Sok z brzozy zawiera naturalne składniki, których sposób działania nie jest jeszcze do końca znany: witaminę C, flawonoidy o właściwościach przeciwutleniających (jak kwercetyna), taniny, kwas chlorogenowy. Jest bogaty również w wapń, magnez, siarkę, sód i potas. Świeży sok zawiera dodatkowo oligoelementy natychmiastowo bioprzyswajalne – takie jak miedź, żelazo, mangan i cynk – tak rzadko występujące w naszym pożywieniu. Posiada także śluzy roślinne, 17 aminokwasów – w tym kwas glutaminowy, który działa ożywczo i pobudzająco oraz cukry w postaci fruktozy od 0,5 do 0,2%.

Sok z brzozy ma również dwa glikozydy: betulozyd i monotropitozyd, które poprzez hydrolizę enzymatyczną uwalniają salicylan metylu, skutecznie uśmierzający ból, działający przeciwzapalnie i moczopędnie.


Zaskakujące właściwości

Aż do drugiej wojny światowej praktycznie w całej Europie centralnej i północnej, we wszystkich klasach społecznych, bzowinę podawano dzieciom jako pokarm uzupełniający mleko matki. Wykorzystywano go, aby pobudzać wzrost dzieci i nastolatków. Dorośli pili sok, aby dodać sobie energii uszczuplonej przez mroźne zimy, a ludzie starsi – dla witalności i uśmierzenia bólów reumatycznych.

Odwieczna tradycja

Brzozę nazywano kiedyś „drzewem mądrości”, a także „drzewem na schorzenia nerek”, z uwagi na jej właściwości lecznicze.

Słynny arabski podróżnik Ahmad Ibn Fadlan już w roku 941 pisał, że ludność żyjąca na terenach wzdłuż rzeki Wołgi pijała sok z brzozy. Niemiecki uczony Conrad de Megenberg (XIV wiek) wspomina, że używano go jako napoju orzeźwiającego. Geograf perski Rashid-al-Din dowodzi, że ludność plemion Uriankhai z Syberii ścinała brzozy i zbierała sok, który spożywała zamiast wody.
W 1565 roku Matthéole, medyk ze Sieny, pisał: Jeśli wwierci się w pień brzozy, wypływa stamtąd wielka ilość wody o dużych właściwościach rozbijania kamieni, zarówno tych w nerkach, jak i w pęcherzu moczowym, jeśli spożywa się ją dłużej. A przemywając nią jamę ustną, leczy znajdujące się w niej owrzodzenia.

Trzy wieki później, Pierre-François Percy, chirurg wojskowy armii napoleońskiej, stwierdził: W całej północnej Europie, aż do granic Rosji, woda brzozowa jest nadzieją, szczęściem i panaceum dla wszystkich mieszkańców: bogatych i biednych, wielkich i małych, panów i służących… Choroby skóry, pryszcze, liszaje, trądzik różowaty i inne, rzadko jej nie ulegają. To cenne remedium na choroby reumatyczne, pozostałości dny moczanowej, problemy z pęcherzem moczowym i całą masę chorób chronicznych.

Szwedzki etnolog Gösta Berg twierdził, że sok z brzozy prawdopodobnie był najczęściej używanym i najskuteczniejszym lekiem na szkorbut, wywoływany przez niedobór witaminy C.

We Francji, tradycja spożywania brzozowego soku przekazywana była w klasztorach. Mnisi z Zakonu z Dombes (z Ain we Francji) do dziś hołdują tej tradycji. Każdej wiosny, młodzi zakonnicy zbierają świeży sok dla najstarszych, aby ci odzyskali siły witalne i mniej cierpieli na bóle stawów.

Liczne walory

Współczesne badania odkryły w soku z brzozy obecność betuliny –  niewielkiej cząsteczki, która zwiększa wrażliwość na insulinę, zapobiega odkładaniu blaszki miażdżycowej (której tworzenie przyczynia się do stwardnienia tętnic i sprzyja zawałom serca) oraz pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi.

Inne badania, prowadzone w byłym Związku Radzieckim, wskazały, że sok z brzozy może być używany w ramach leczenia anemii, raka, gruźlicy, kamicy nerkowej, dny moczanowej, choroby zwyrodnieniowej stawów, chorób reumatycznych, przeziębień i chorób skóry.

W Zachodniej Europie, firmy sprzedające sok z brzozy zwracają uwagę na właściwości ułatwiające wypłukiwanie i usuwanie pozostałości kwasów z organizmu (kwasu moczowego), co pomaga w bólach reumatycznych. Tutaj też nauka zdaje się potwierdzać tradycyjne zastosowanie: kwas chlorogenowy moduluje aktywność systemu immunologicznego, zmniejszając stan zapalny w reumatoidalnym zapaleniu stawów, a salicylan metylu obecny w soku wykazuje działanie podobne do działania aspiryny (kwasu acetylosalicylowego) redukującego ból.

Sok z brzozy proponowany jest również w celu pobudzenia metabolizmu i łagodnego oczyszczania organizmu (egzema, zapalenie skóry i inne).

Jak pozyskać sok?

Zbiórka świeżego soku z brzozy nie wymaga ani wycinania, ani straty drzew. Po nacięciu lub wywierceniu poziomego otworu w pniu wystarczy pozwolić, aby sok wyciekał, kropla po kropli, do butelki poprzez rurkę. Drzewo dostarcza od 1 do 3 litrów soku dziennie, a duże drzewo nawet do 10 litrów w 2 dni. Nie ma żadnego ryzyka wyczerpania drzewa, ponieważ odda tyle płynu, ile już dla siebie nie potrzebuje. Po zakończeniu zbiórki soku, należy uszczelnić dziury może być zwykła plastelina, aby uchronić drzewo przed zakażeniami. Ale uważaj, jeśli zaryzykujesz naciąć ponad 20-letnią brzozę w czasie wytwarzania się soku wiosną, to  narazisz się na ochlapanie. Sok wytryskuje jak woda z fontanny.

Kuracja - praktyczne porady

Rozpoczynając kurację sokiem z brzozy, zaleca się jej spożywanie na czczo, każdego ranka przez 3 tygodnie. Kuracja młodości polega na wypiciu co najmniej 3 litrów soku z brzozy w trakcie 21 dni (dawkowanie około 150 ml dziennie) dawkowanie dla ludzi,  duże psy powinny wypijać również 150 ml soku dziennie, małe 75 ml .

Jakość soku zależeć będzie oczywiście od jakości gleby. Osoby, które na poważnie zajmują się zbiórką bzowiny, pobierają najpierw próbki, aby wybrać najbardziej odpowiednie drzewa wytwarzające sok dobrej jakości. Dwa drzewa tej samej wielkości oddalone od siebie o jeden metr mogą wykazywać diametralnie różne cechy.

Sok należy zbierać blisko ziemi (+/- 0,5m). Nazywa się go mineralnym, jest bardziej mętny i bardziej korzystny dla zdrowia niż ten zbierany na wysokości 2 metrów lub na gałęzi. Najlepszym momentem na zbiórkę soku jest czas po nowiu księżyca w marcu.

Sok powinien pochodzić z miejsc chronionych przed zanieczyszczeniami i musi być koniecznie świeży, czyli w postaci czystej.

O świeży sok warto pytać rolników w gospodarstwach agroturystycznych i ekologicznych, albo samemu pokusić się o jego zebranie. Nie jest to wcale takie trudne.

Jeśli wolisz kupować przez internet lub w sklepie ekologicznym, uważaj aby go nie pomylić z sokiem pasteryzowanym (który traci wiele ze swych podstawowych wartości) lub ze zwykłym sokiem brzozowym (który nie jest sokiem roślinnym pozyskiwanym z pnia brzozy, ale wyciągiem z liści brzozy).

Zrezygnowałam z podawania Daszy wody kokosowej na rzecz soku brzozowego. Niestety nie mam zaufanej "brzozy" więc kupujemy sok w sklepie internetowym. Oczywiście bez cukru i dodatku wody.

Tekst zaczerpnęłam  z newslettera Jean-Marc Dupuisa, od którego otrzymuję informacje o zdrowiu.

Dziękuję Ci i życzę smacznego Tobie i Twojemu psu. Na zdrowie.