środa, 5 lutego 2014

Wegetariański pies.

animalfair.com


Wegetarianizm jest coraz bardziej popularny. Oprócz tego, że ludzie sami nie jedzą mięsa, zdarza się, że w imię tej ideologii odmawiają go nawet swoim zwierzakom. Niewielu zdaje sobie sprawę, że w ten sposób doprowadza do powolnej śmierci swojego podopiecznego .

Okazuje się, że o ile człowiek bez mięsa sobie poradzi, to pies jednak nie do końca.

Pies to zwierzę mięsożerne, które żyjąc w naturalnym środowisku i kierując się swoim instynktem, mowa tu o przodkach, polowało na zdobycz, czyli na inne zwierzęta. Jeżeli więc opiekun wegetarianin swojemu psu wprowadza w jego życie ideologię, która opiera się na stosowaniu wyłącznie posiłków bezmięsnych, działa wbrew naturze.

Czy dieta pozbawiona zwierzęcego białka jest dla czworonoga odpowiednia? Wielu opiekunów psów twierdzi, że ich wegetariańscy przyjaciele są zdrowi.  Czy tak jest naprawdę będzie można stwierdzić  dopiero po kilku latach obserwacji psiaka, dlatego wyniki wielu badań? dotyczących tego tematu nie są do końca potwierdzone.

Z wielu względów ciężko jest stworzyć prawidłową dawkę pokarmową dla psa w oparciu o produkty pochodzenia roślinnego. Są jednak specjaliści, którzy uważają, że karmy wegetariańskie uzupełniane białkiem pochodzącym z produktów mlecznych i odpowiednia suplementacja preparatami witaminowymi nie zaszkodzi zdrowiu zwierzęcia. Takie jedzenie musi być zróżnicowane i apetyczne. Poza tym zwierzakowi należy koniecznie dostarczyć białko, tłuszcz, węglowodany, błonnik, witaminy i sole mineralne. Stąd nasuwa się wniosek, że należy psu podawać suplementy, które jeśli powstały ze sztucznych składników – na pewno nie spełnią do końca swojego zadania. W mięsie znajdują się bowiem unikalne składniki, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju i zachowania zdrowia psów. Psy, które karmione były karmą wegetariańską wykazywały znaczne niedobory aminokwasów siarkowych takich jak arginina, lizyna, metionina, tryptofan i tauryna. Aminokwasy te biorą udział w wielu bardzo ważnych procesach biochemicznych zachodzących w żywym organizmie.

Niektórzy weterynarze uważają, że przygotowanie wegetariańskiej karmy dla psa nie jest trudne. Skoro w diecie dopuszcza się np. spożywanie jajek lub produktów mlecznych to w ogóle nie ma żadnego problemu. Pies może być bez żadnego uszczerbku na zdrowiu na diecie wegetariańskiej, ale nie może ona polegać na tym, że z dotychczasowego pokarmu domowego psa zabierane jest mięso. Więc posiłek bezmięsny musi zawierać wszystkie niezbędne składniki pokarmowe dla prawidłowego rozwoju psa. A co jeśli pies okaże się uczulony na mleko i jajka, na ziarna?

Opiekunowie, którzy karmią swoje psy bezmięsnymi posiłkami tłumaczą często swoją decyzję własnymi przekonaniami, ale także tym, że ich psy mają alergię na niektóre rodzaje mięsa. Chciałabym w związku z tym zadać im pytanie - jakie to jest mięso - czy wchodzące w skład wysoko przetworzonej karmy, czy mięso przygotowane w domu? To nie na mięso są uczulone psy tylko na składniki (barwniki, konserwanty, pleśń) znajdujące się w suszkach. U wielu moich pacjentów ludzkich i psich po zmianie sposobu odżywiania bardzo szybko ustąpiły objawy alergii.

Przykładowy jadłospis  bezmięsny:

1.
3 filiżanki gotowanego brązowego ryżu
2 szklanki płatków owsianych (gotować je długo na małym ogniu)
1 szklanka gotowanego jęczmienia
2 jajka na twardo obrane i pokrojone w kostkę
1/2 szklanki startej cukinii
1/2 szklanki startej marchwi
2 ząbki czosnku mielonego
Grecki jogurt lub tofu do każdej porcji (1 łyżka dla małych psów, do 1/4 szklanki dla psów dużych ras)

Sposób wykonania:
  • Wymieszać wszystkie powyższe składniki w dużej misce.
  • Podać psu do jedzenia przewidzianą porcję, pozostałą karmę można zamrozić lub przechowywać w lodówce przez 2 dni.
  • Można tez tę karmę podawać z jogurtem greckim.  


  
2.
1 duży ziemniak
1 szklanka soczewicy
1 szklanka mieszanych, posiekanych warzyw (świeże i sezonowe)
1 szklanka chudego organicznego twarogu
3 łyżki oleju z nasion lnu
1 ząbek czosnku, drobno posiekany

Sposób wykonania:
  • Ugotować ziemniak w skórce – 20 – 30 minut.
  • Ugotować soczewicę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Pokrojone warzywa dodać do gotującej się soczewicy na 10 minut przed końcem jej gotowania - lub podać je na surowo. Po ugotowaniu schłodzić wszystkie składniki i wymieszać z pozostałymi  czyli z twarogiem, olejem lnianym i czosnkiem.
  • Podawać psu do jedzenia.
Do tych 2 jadłospisów brakuje mi tylko mięsa.

19 komentarzy:

  1. Osobiście nie wyobrażam sobie odmówić mojemu psu mięsa. Uważam, że mięso jest mu bardzo potrzebne, nie tylko ze względu na to, że jest młody.

    OdpowiedzUsuń
  2. To okropne. Karmienie psa w sposób "wegetariański" czy nawet "wegański" jest też niejako niezgodne z prawem. Piąty artykuł Deklaracji Praw Zwierząt jasno określa :
    "1. Zwierzęta z tych gatunków, które tradycyjnie zamieszkują wśród ludzi, mają prawo do życia i wzrastania w rytmie i warunkach typowych dla tych gatunków.
    2. Jakiekolwiek zakłócenie tego rytmu lub warunków jest naruszeniem tego prawa. "
    A dla psa jak najbardziej typowe jest żywienie się mięsem. Nie wolno mu więc tego zabraniać.
    Inną sprawą jest strona etyczna. Czy człowiek ma prawo narzucać zwierzęciu swoje poglądy? Psy nie mają sumienia więc nie można stwierdzić że pies sam z siebie przeszedłby na wegetarianizm, to absurd. Jeśli pozwolimy na takie myślenie, ludzie w końcu posuną się dalej i w końcu koty, czy nawet dzikie mięsożerne zwierzęta w zoo będą zmuszane do żarcia sałaty... Oczyma wyobraźni już widzę te protesty za kilkadziesiąt lat, pod ogrodami zoologicznymi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam ale nigdy nie zrozumiem. Dziwi mnie że są i nawet lekarze biorący udział w tym. Zwyczajnie brak mi słów. Dzięki temu co Pani napisała postaram się być ostrożniejsza. Nie wiedziałam że w smaczkach tak lubianych przez Rodziaka znajdują się szkodliwe rzeczy.
    Dziękuję ślicznie za komentarz na moim blogu:) zebrane służą mi jako pomoc w znalezieniu alternatyw:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Na całym świecie pojawia się coraz więcej wegetariańskich psów i są one okazami zdrowia, tryskają energią. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej wegetariańskich karm gotowych dla psów i kotów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro "tworzy się" psy wegetariańskie to może zaczniemy karmić krowy mięsem? Człowiek nie powinien ingerować tam gdzie natura doskonale dawała sobie radę. Czasami trudno jest zrozumieć pewne MODNE przekonania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ktoś kto nawet myśli o diecie wegetariańskiej dla psa,powinien udać się do specjalisty od zaburzeń psychicznych. Ktoś kto sam się żywi zieleniną i chce mieć zwierze wegetariańskie,niech sobie kupi królika albo żółwia.Trzeba być nieźle popierd.lonym,żeby zmieniać to co natura tworzyła dziesiątki tysięcy lat.

    OdpowiedzUsuń
  7. andy - natura stworzyła psa dziesiątki tysięcy lat temu???? Serio? Jedzenie wegetariańskie jest niezgodne z naturą, a leżenie na kanapie już nie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za komentarz. Chciałam zauważyć, że pies leży na kanapie niezależnie od tego czy jest karmiony mięsem, czy warzywami. Leżenie na kanapie nie jest dla mnie argumentem przemawiającym za "dietą wege" dla psów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie przejdź do rzeźni i zobacz co sie dzieje bo juz po prostu brak mi słów. Nie ma żadnego mięsa- zwierze to nie pożywienie tylko żywa istota kiedy w koncu to zrozumiecie. Czemu kochasz psy a zjadasz świnki? Żyjesz w matrixie?

      Usuń
    2. Jestem przeciwna masowej rzezi zwierząt. Chciałabym aby było jak dawniej. Mięso to rarytas, a nie zalegający półki sklepowe towar. A potem wyrzucany albo przerabiany na karmy dla zwierząt. Zamiast krytykować i podnosić głoś, może należałoby zająć się uświadamianiem ludzi, że nadmiar mięsa w ich diecie do niczego dobrego nie prowadzi. Bo tylko od ludzi zależy ilość przerabianego w tak okrutny sposób mięsa. Nie ma się zatem co podniecać tylko wziąć do dzieła.

      Usuń
  9. Czytając Państwa komentarze nie mogłam sie powstrzymać, aby nie napisać swojego. Zacznę od tego, ze sama jestem vege, ale moje psy jedzą mięso eko kurczaka i indyka. Nie cieszy mnie to, ale nie chciałabym zaszkodzić moim psom.
    Czytam natomiast wiele blogów na temat żywienia psów, bo sporo kiedyś chorowały i chciałam to zmienić.
    Denerwują mnie jednak niektóre komentarze dotyczące żywienia psów dieta vege.
    Po pierwsze zastanawiam sie skąd biorą mięso Państwo, którzy tak krytykują diety vege dla psów? Myśle, ze nie sa to zawsze sklepy ze zdrowa ekologiczna żywnością. Niestety samo podawanie żywności nieprzetworzonej nic nie da jeśli sie daje mięsa nafutrowane antybiotykami i hormonami.
    Poza tym jeśli mięso jest takie super to dlaczego nie podawać samego mięsa? Po co wszystkie suplementy, warzywa, ziola itp?
    Myśle, ze ktoś, kto daje modyfikowane i nafutrowane chemia jedzenie jest chyba bardziej popier... jak ktoś tu ładnie powiedział niż ktoś, kto z racji swoich przekonań próbuje znaleźć dietę, która nie zaszkodzi zwierzakowi, a nie będzie musiał mieć innych zwierzat na swoim sumieniu.
    Poza tym chciałam także powiedzieć, ze czas pokaże czy nasze psy nie ewoluują i moze kiedyś bedą mogły jeść i trawić wszystko. Jak życie pokazuje, wiele badań dowodzi, ze cos co było zalecane kiedyś, teraz uważane jest za szkodliwe.
    Myśle, ze można dzielić sie swoją wiedza i doświadczeniami ale nie oceniać innych wiedzy i doświadczeń.
    Pozdrawiam Malgosia

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy ktos moglby poradzic mi w takiej sprawie jak karma wegetarianska dla psow. Nie chce moich pupili przestawic na wegetarianizm a jedynie kupowac karme wege i dodatkowo gotowac im mieso ekologiczne z wiadomego pochodzenia i mieszac to razem. Ale nie wiem czy tak mozna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko można. Ale po co? Można go gotowanego mięsa dodawać surowe warzywa, owoce, sery, jajka; można je również je gotować :)
    I również w takiej postaci posiłek pozostanie atrakcyjny dla psa.
    Proszę pamiętać, że karmy nawet te wege to wysoko przetworzony produkt spożywczy. Po co zaśmiecać organizm psa czymś sztucznym?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Czytam i czytam te wszystkie wpisy i przerażają mnie ich treści.
    Zacznę od tego, że i człowiek i zwierzęta prawdopodobnie najpierw byli roślinożerni i tą teorie potwierdzają starożytne zapiski o histori naszego świata i rozwoju człowieka zaczynając od słowiańskich Wed z przed 40000 lat, nastepnie wedy hinduskie, Sama Biblia, najstarsza medycyna świata Ajurweda, medycyna chińska sięgająca także wiele tysięcy lat p.n.e. I wielekroć
    Innych. Dopiero zmiany naszej planety jak przebiegunowania, kataklizmy itd, spowodowały że w trudnych do przetrwania warunkach ktore trawy kilka lub kilkanaście tysiecy lat, i człowiek i zwierzęta zaczęły jeść to co pomagało im przetrwać. Stad rozpoczęła sie era jedzenia mięsa.
    Mieso nas nie zabija, jemy i nie umieramy ( pomogło nam przetrwać) ale nie jest nam ono potrzebne dla zdrowia i rozwoju a wręcz troche nasz rozwuj hamuje. Było ono koniecznością w czasach trudnych lecz już od wielu lat mamy wybór i tak naprawde zdrowiej nam wszystkim wychodzić brak mięsa w diecie. Jesteśmy tylko od niego uzależnieni smakowo i psychicznie , tak jak od narkotyku, tym się właśnie stało mieso dla nas i dla zwierząt.
    w zeszłym roku moja 8-letnia suczka zachorowała na poważny problem ze skórą(świąd, rany, bóle) stając się przy tym bardzo nerwowa i agresywna. Weterynarz zaproponował antybiotyki, serie zastrzyków hormonalnych i przestawienie na suchą jakąś bardzo drogą karmę. Uznałam to za coś bardzo nienaturalnego i spróbowałam własnych metod, jak zmiana diety mięsnej na wegetariańską oraz kąpiele w ziołach i długie spacery skupione na intensywnym wybieganiu psa w celu wypocenia toksyn i zmobilizowanie organizmu do obrony przeciwko chorobie. Podobną metodę zastosowałam dla siebie 10 lat temu kiedy poważnie zachorowałam i od tamtej pory nie jem mięsa i jestem zdrowa. Tak tez sie zakończyło dla mojej suczki.
    Nasz organizm i organizm zwierząt nie potrzebuje mięsa, jesteśmy tylko uzależnieni i brak mięsa w diecie powoduje zmiany psychiczne ktore to wpływają na stan fizyczny ale odpowiednio dopasowane substancje odrzywcze w nowej wegetariańskiej diecie w połączeniu z detoksykacją organizmu z syfu, ktore dzieki mięsu w sobie mamy i pracą nad uzależnieniem w sposób przestawienia poglądów w naszej głowie i wierzeń dopiero kieruje nas na zdrową drogę. To wszystko to nowe spojrzenie na rzeczywistość. Podobnie jak przeziębienie- jeśli człowiek wychodzi bosymi stopami na śnieg wierząc ze to prowadzi do przeziębienia to niestety czeka go choroba, lecz jesli człowiek nie łączy tego czynności z przeziębieniem lecz tylko z faktem ze jak zmarzną stopy to bedzie mu poprostu zimno i nie boi sie tego doświadczenia to tylko kończy sie na późniejszym siedzeniu przed kominkiem i rozgrzewaniu stóp bez żadnych obiad chorobowych. Jesli ktoś wierzy ze brak mięsa spowoduje niedobory w diecie a co za tym idzie osłabienie organizmu to nawet z super suplementami nie bedzie miał sił witalnych. Znam ludzi i ich zwierzęta w górach w Tailandi którzy całe dnie jedzą tylko ryż i ani im ani ich zwierzętom nie brakuje zdrowia, sił i energii.
    Natomiast co do diety psów to tu poprostu potrzeba rozsądku, własnej obserwacji swoich zwierząt, bo one także genetycznie walczą z uzależnieniem. Potrzeba oprócz samej diety bogatej w substancje odrzywcze zabezpieczyć psu zdrowy i dość aktywny tryb życia. Gdyż to co jemy jest ważne tylko pośrednio, najważniejszy jest stan umysłu i wewnętrzna energia :)
    Im więcej wiemy tym więcej rozumiemy, im więcej rozumiemy tym bardziej jesteśmy świadomi, im bardziej świadomi dopiero możemy dokonywać zmian w życiu i dopiero w tedy możemy się rozwijać co pomaga nam ewoluować ;)
    Pozdrawiam :)
    ...peace&love...

    OdpowiedzUsuń
  13. P.s psy odkąd są z człowiekiem zawsze jadły to co człowiek im dawał. Przez ostatnie pokolenia pomimo iz jedliśmy mięso to nie jedliśmy go codziennie . Nikogo nie stać było by zabijać codziennie kurę we własnym gospodarstwie, gotowało sie rosół tylko jeden raz w tygodniu i biło się świnie raz na jakis czas. Jedliśmy mimowszystko więcej zbórz i roślin . I tak samo jadły psy ktore żyły z nami . Dopiero odkąd pojawiły sie supermarkety i masowa niezdrowa produkcja zaczęliśmy z luksusu faszerować sie mięsem codziennie i to w przeróżnej postaci. Wiec wcześniej jedliśmy mięso rzadziej ale zdrowiej i jakos wszyscy mieli sile a pracowaliśmy bardziej fizycznie niż dziś. A dziś jemy mięso cześciej bo prawie codziennie i w potężnych ilościach i jest ono samym syfem i przeciętnie człowiek jest bardziej zmęczony i schorowany. Warto naprawde zastanowić sie nad poszerzaniem wiedzy i przewertowaniem stylu naszego obecnego życia
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa, że wychowywałam się na przedmieściach miasta. Moja babcia miała kury, hodowała świnki, Mieliśmy tez krowę i przepyszne mleko i wyroby z mleka. Do dzisiaj pamiętam smak prawdziwego masła i pieczonego chleba. Pamiętam, że obiady Babcia gotowała na mięsie. Była to zazwyczaj zupa albo drugie danie, a w niedzielę rosół. Mieliśmy dwa psy i one dostawały resztki z obiadu. Zupę, kości, resztki niezjedzonego mięsa. Dostawały jajka, ser. I miały się dobrze.
      Zgadzam się, że swiniobicie nie odbywało się codziennie. Ale po zabiciu takiej dorodnej świnki zapasy mięsa były. Mięso było zdrowe bo nie skażone chemicznymi środkami. W ogóle kiedyś ludzie byli zdrowi i wcale nie wynika to z faktu, że nie jedli mięsa, czy jedli go mniej ale z faktu, że i mięso i produkty roślinne nie były naszprycowane chemią. Były po prostu zdrowe.
      Zgadzam się z Pani stwierdzeniem, że "Warto naprawde zastanowić sie nad poszerzaniem wiedzy i przewertowaniem stylu naszego obecnego życia". Dlatego tez powstał ten blog. Ma uświadomić opiekunom, że droga do zdrowia ich podopiecznych leży w zdrowym odżywianiu ich pupili, a nie w wysoko przetworzonych produktach, które powodują powstawanie wielu chorób. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Po pierwsze - powołuje się Pani na materiały dowodzące, że tysiące lat temu wszystkie zwierzęta były roślinożerne. Czy aby na pewno? Czy te zwierzęta żyły na całej ziemi. czy tylko w Raju? Czy Raj obejmował cała Ziemię czy tylko obszar. Nie wnikam w to. Pisze Pani, że w wyniku kataklizmów zwierzęta zaczęły żywić się tym, co pozwalało im przetrwać. Jakie to mądre istoty są.

    Nie poruszę kwestii żywienia ludzi, ponieważ blog przeznaczony jest dla psów.

    Jeśli chodzi o żywienie chorych psów m.in. z alergią to polecam żywienie mięsem i warzywami. To najzdrowsza dieta. I taką też polecam w wielu problemach zdrowotnych naszych milusińskich.

    Bardzo się też cieszę, że wyzdrowiała Pani z poważnej choroby. Ja tez kilka lat temu poważnie zachorowałam. To nowotwór. I żyję. Nie jestem wegetarianką. Odpowiednia dieta,zawierająca produkty zwierzęce w tym mięso, oczyszczanie organizmu pozwoliło mi wrócić do zdrowia.

    Co do uzależnienia od mięsa. Nie jestem uzależniona. Nie muszę jeść go codziennie. Dla mnie mięso to rarytas. Za to mój pies i moi psi pacjenci jedzą bo to jeden z głównych składników dietoterapii, którą prowadzę aby wróciły one do zdrowia.

    Co do samej diety tak potrzeba rozsądku. Mięso powinno być podstawowym składnikiem psiej diety.Do tego warzywa odrobinę owoców. Dieta psów powinna być zbliżona do diety ich przodków - wilków.
    Na pozostałe myśli Pani nie odpowiem, bo to nie jest miejsce dla nich przeznaczone. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń