poniedziałek, 3 lutego 2014

Czy warzywa są dobre dla psów?




Kolejny artykuł, w którym poddam w wątpliwość Twoją  wiedzę o żywieniu psa. 

Informacja ta pochodzi z jednego z wykładów, z kursu żywienia chorych psów, którego razem z moją Daszą jesteśmy uczestniczkami.  

Oto treść wykładu:

„Jedz warzywa!" „Warzywa to samo zdrowie!” nawołują współczesne placówki ochrony zdrowia, zachęcając nas w ten sposób do spożywania większej ilości produktów roślinnych.

To prawda. Dzisiaj wiadomo, że owoce i warzywa zawierają zdumiewające ilości składników odżywczych, w tym moc witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, które są dobre dla naszego organizmu.

Tak więc, jeśli owoce i warzywa zawierają tak mnóstwo dobrych "rzeczy" muszą być dobre także dla naszych psich przyjaciół, prawda? Niestety, odpowiedź jest nieco bardziej skomplikowana, niż mogłoby się nam wydawać.

Wymień, proszę zwierzę z rodzaju roślinożerców. Na pewno będzie to krowa, koń, owca, koza ale nie pies. Zgadzam się. Niestety nie mamy też aktualnie warunków aby zajrzeć tym zwierzętom do pyska. Pozostaje nam wyobrazić sobie ich uzębienie. Zdecydowanie jest wielka różnica. Zwierzęta roślinożerne mają płaskie zęby, z wyjątkiem kilku z przodu, które są używane do chwytania roślinności, a pozostałe służą im do gryzienia i żucia tych roślin.

U psa natomiast (jestem pewna, że masz jednego obok siebie) znajdziesz bardzo różne zęby. Twój pies ma zęby do jedzenia mięsa. Są one ostre i prążkowane, nie płaskie. Zęby psa są oczywiście przystosowane do szarpania, rozrywania i rozdzierania mięsa. Dodatkowo, w przeciwieństwie do roślinożercy, szczęki Twojego psa poruszają  się w górę i w dół, nie na boki. Psy nie żują pokarmu, co jest charakterystyczne dla roślinożernych. Ślinianki u psów służą im do nawilżania pokarmu. My ludzie, jesteśmy gdzieś po środku. W przeciwieństwie do psów, nasza ślina zawiera także enzym amylazę, wstępnie trawiący skrobię.


Jeśli udamy się jeszcze niżej w dół, do żołądka psa, zaobserwujemy, że jest on zbyt mały w porównaniu do żołądka roślinożercy. Żołądek to miejsce, gdzie jedzenie jest rozpuszczane i poddawanie trawieniu. Tylko jedzenie, które rozpuszcza się może być strawione. Celuloza roślinna jest trudna do strawienia przez psy i może spowodować zmianę  pH w ich żołądku. Większość celulozy jeżeli nie całość, przechodzi wtedy do jelit bez rozpuszczenia.

Udajemy się jeszcze dalej...

Jelito cienkie u psa jest bardzo ważne w procesie trawienia - jest to miejsce, w którym kończy się proces trawienia. Dochodzą też tutaj przewody trzustki i wątroby, które dostarczają niezbędnych enzymów do rozkładu tłuszczy i białek do postaci kwasów tłuszczowych i aminokwasów.

Nie należy zapominać także o jelicie grubym. W okrężnicy bytują miliardy bakterii. Pod wpływem bakteryjnej flory jelitowej następuje dalszy rozkład substancji odżywczych nie strawionych i nie wchłoniętych w jelicie cienkim. Okrężnica roślinożerców jest przeznaczona do fermentacji celulozy. Ciało psa nie jest zaprojektowane w ten sam sposób.


Tak więc ta podróż, co prawda niezwykle uproszczona, do wnętrza naszych psów pokazuje, że są one przystosowane do spożywania i trawienia ich naturalnego pokarmu jakim jest mięso, tłuszcz i kości pochodzące z innych zwierząt. Nawet jeśli psy zostały udomowione, to ich system trawienny niczym nie różni się od systemu trawiennego wilka.


Dotychczas sądzono, że wilki nie gardzą także roślinami. Na pewno słyszałeś, że wilki jedzą całą zawartość żołądka swoich ofiar i dlatego udomowione psy odżywiane naturalną dietą powinny otrzymywać warzywa i owoce.

Obserwacje wilków prowadzone przez czołowych ekspertów nie potwierdziły tej tezy. Wilki po upolowaniu roślinożernego wcale nie zjadają jego żołądka wraz z jego zawartością. Przed spożyciem zostaje on wytrząśnięty. Zjadają natomiast w całości upolowane gryzonie łącznie z treścią pokarmową pozostałą w ich żołądkach – czyli bardzo niewielką ilością roślin. Dzikie psy nie skubią jagód w sezonie ale za to regularnie podczas picia wody wypijają niewielkie ilości pożywnych glonów.

Dzisiaj wiadomo już, że jeśli wilkowi poda się owoce lub warzywa zostaną one wydalone w podobnym stanie, w jakim zostały podane. To samo dotyczy psów domowych. 

Do powstawanie chorób z niewłaściwej diety często doprowadzają sami opiekunowie (nie wspominam tutaj o suszkach, bo to oczywiste ) dodając do przygotowywanego przez siebie jedzenia nadmiar warzyw i owoców. Wydaje im się, że w ten sposób odpowiednio zbilansują posiłek swojemu pupilowi i uzupełnią niedobór witamin i minerałów. Dolegliwości skórne, nawracające choroby uszu, choroby układu moczowego i inne, często też dotyczą psów odżywianych naturalną, surową dietą. Przyczyną jest nadmiar warzyw i owoców. Problem znika po pewnym czasie po zmniejszeniu porcji roślin.

Odżywiając swojego psa naturalnymi posiłkami należy pamiętać o jego fizjologii. Trzeba dostarczać mu takich składników pokarmowych aby były one dla niego łatwo strawne i wysoce przyswajalne przez organizm oraz zapewniały zdrowie i piękny wygląd.  

Dziękuję.

 


 
 


 





 




 


 

4 komentarze:

  1. Dziękuję za ciekawy wpis. Właśnie się zastanawiałem, że coś słabo z trawieniem surowej marchewki u naszego psa. Ale gotowane warzywa są chyba lepiej trawione?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis.http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/moj-pies-wegetarianin,1,4954932,artykul.html Tu przeczytalam ,o weganskich psach,i dowiedzialam sie ze sa nawet takie karmy.Ciekawa jestem czy psy sa szczesliwe jedzac tylko warzywa.Watpie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź otrzyma Pani w kolejnym artykule. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Zależy też w jakiej formie podana jest ta marchewka. Jeśli w całości to pogryzione kawałki mogą zostać wydalone. Jestem zwolenniczką podawania psom karmionym gotowanym jedzeniem, surowych warzyw i owoców ponieważ dostarczają więcej witamin. Wtedy podaje się je utarte na drobniutko, na tarce. Gotowane warzywa często stosuje się w dietach specjalnych np. w chorobach układu trawiennego. Warzywa gotowane pozbawione są wielu składników odżywczych dlatego NIEZBĘDNA jest suplementacja.

    OdpowiedzUsuń