piątek, 31 stycznia 2014

Kolejny list.



Adoptowałem moją sunię M. w grudniu 2013 r. Lekarz podczas pierwszego badania stwierdził, że pies ma słabą sierść, linieje z powodu warunków w jakich wcześniej przebywała. Potem okazało się, że to alergia na ukąszenie pcheł, z czasem pojawiły się problemy z trawieniem i wątrobą (sunia ciągle wymiotowała i miała biegunkę). Żeby nie było dosyć wystąpił problem z gruczołami przy odbycie.

Chciałem jej pomóc, całościowo i dziękuję Bogu, że  natknąłem się na blog Pani Bogusi.
Pani Bogusia nauczyła mnie, jak karmić mojego psa prawdziwą żywnością, zaleciła odpowiednią dietę i suplementy organiczne. Obecnie po kuracji  M. wygląda jak nowy pies. Zyskała na wadze, jej sierść jest miękka i długa, nie ma już żadnych problemów z gruczołami odbytu, nie ma pcheł, nie drapie się, nie wymiotuje.

Dziękuję z całego serca za wszystkie porady jakie otrzymałem.  Teraz bardzo mocno wierzę w karmienie psów prawdziwą dietą.

K.P. 



Kolejny dowód na to, że naturalne karmienie psów może zdziałać cuda.  I kolejny opiekun, który odważył się wziąć odpowiedzialność za zdrowie swojego psa. Bardzo Panu dziękuję. Suni życzę dużo zdrowia.




    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz