sobota, 28 września 2013

Choroba Cushinga


Choroba Cushinga (znana również jako nadczynność kory nadnerczy), jest częstym schorzeniem u starszych psów. Bardzo często objawy choroby są przypisywane do normalnego procesu starzenia.


 Nieleczona choroba Cushinga może prowadzić do poważnych schorzeń, takich jak cukrzyca, zapalenie trzustki, choroby serca, drgawek, niewydolności nerek i zaburzeń układu nerwowego.

Przy zastosowaniu terapii holistycznej psy z chorobą Cushinga mogą żyć dłużej  i bardziej komfortowo.

Nadnercza znajdują się powyżej nerek.  Produkują kortyzol, kompleks hormonów steroidowych, które pomagają regulować wagę ciała, równowagę mineralną, strukturę tkanki łącznej, produkcję białych komórek krwi i zdrowie skóry. Nadnercza są stymulowane do produkcji kortyzolu przez hormon adrenokortykotropowy (ACTH) z przysadki mózgowej. Choroba Cushinga może być wywołana przez guza nadnerczy lub przysadki mózgowej, albo przez nadmiar kortykosteroidów stosowanych w leczeniu alergii.


Przyczyną powstania choroby jest nadmiar toksyn w organizmie. Przeciążone jelita, wątroba i nerki nie są w stanie usunąć ich nadmiaru i wtedy gruczoły wydzielania wewnętrznego – tarczyca, przysadka i nadnercza przejmują rolę detoksykacji organizmu. Aby uniknąć takich sytuacji psy powinny spożywać pokarm bogaty w organiczne minerały (warzywa morskie – arame, wakame, mikroalgi, soki z ciemnozielonych warzyw), które będą wzmacniały ich organizm i gruczoły wewnętrznego wydzielania. Dieta powinna zawierać także przeciwutleniacze, które są bardzo ważne w utrzymaniu zdrowia nadnerczy. Przykładem może tu być Koenzym Q10.


Wszystkie procesy metaboliczne żywego organizmu można porównać do sznura pereł. Zerwanie nici ich łączącej powoduje to, że każda perełka przemieszcza się w inną stronę i traci łączność z inną. Wszelkie dysfunkcje jednego narządu pociągają za sobą niedomogę innego, objawiające się w końcu zaburzeniami przemiany materii i chorobą całego organizmu. Dlatego  tak bardzo ważne jest utrzymywanie zdrowych jelit i wątroby ponieważ to one są odpowiedzialne za zaburzenia biochemiczne gruczołów dokrewnych.



W celu zachowania dobrego zdrowia jelit powinieneś dodawać  swoim zwierzętom do jedzenia probiotyki i enzymy trawienne, wskazane są także mikroalgi, które będą odżywiać ich gruczoły wydzielania wewnętrznego, przeciwutleniacze, takie jak CoQ10 oraz kiełki pszenicy, aby zmniejszyć stres oksydacyjny w wątrobie i nerkach. Kiedy wątroba i jelita zaczną prawidłowo funkcjonować,  to możesz być zaskoczony, jak ciało zwierzęcia potrafi szybko wrócić do sprawności.


Chorobę Cushinga mogą charakteryzować następujące symptomy:



1.Nadmierne pragnienie.
2.Częste oddawanie moczu.
3.Zwiększony apetyt.
4.Przyrost wagi.

Inne  objawy wskazujące na chorobę Cushinga to:

1.Powiększenie brzucha.
2.Osłabienie mięśni.
3.Wypadanie sierści.
4.Hiperpigmentacja skóry.

Behawioralnie, pies może:

1.Nadmiernie dyszeć.
2.Popadać w letarg.
3.Nie przejawiać zainteresowania codziennymi czynnościami.


Choroba Cushinga jest zwykle trudna do rozpoznania. Należy wykonać wiele badań w celu ustalenia prawidłowej diagnozy.

Jeśli Twój pies jest pod opieką weterynarza stosującego holistyczne metody leczenia być może zastosuje do terapii preparaty homeopatyczne:

* Dandelion - pomaga znormalizować pracę nadnerczy. Jest to również doskonały tonik dla wątroby i nerek. Mniszek zmniejsza stan zapalny w organizmie, jest bogaty w witaminy i minerały, niezbędne dla wzrostu sierści.



* Łopian - oczyszcza tkanki i eliminuje niepożądane substancje z organizmu. Jest skuteczny w regulacji poziomu cukru we krwi i zapobieganiu cukrzycy.

* Arsenicum - łagodzi nadmierne pragnienie i oddawanie moczu.

* Hepar Sulph - leczy rany i podrażnioną skórę. Jest również skuteczny w leczeniu zakażeń.

* Astragalus - wzmocnia układ odpornościowy, ale także pomaga w przywracaniu prawidłowej pracy nadnerczy. Dodatkowo reguluje ciśnienie krwi i poziom cukru we krwi.

* Mercurius - wycisza i zapobiega drażliwości. Jest także stosowany w leczeniu zakażeń pęcherza moczowego i biegunki.

* Siarka - Zmniejsza pragnienie, poprawia kondycję skóry i usprawnia trawienie.


 Jak prawidłowo powinien być żywiony pies w  chorobie Cushinga?

 Przede wszystkim pies nie powinien być karmiony suchą karmą!

Dieta surowa jest najlepsza!

Jeśli obawiasz się, że surowe może  zaszkodzić Twojemu psu - gotuj mu posiłki.  Powinny one zawierać jak najmniej ziaren i węglowodanów oraz być jak najmniej przetworzone.

Przykład gotowanego posiłku dla psa o wadze 18 kg:

1 1/2 szklanki gotowanego lub surowego mięsa, w tym wątroby i innych podrobów (jeśli używasz ryby lub wieprzowiny ugotuj je)
1 filiżanka gotowanych warzyw  zielonych
1/4 szklanki słodkich ziemniaków(gotowane) lub dyni gotowanej lub w puszkach
1/8 szklanki do wyboru - orzechy laskowe, orzechy włoskie, migdały lub orzechy nerkowca
1 kapsułka probiotyku
1 jajko
1 kapsułka oleju z kryla
suplement wapnia  

Na zakończenie wspaniałe danie z książki  Dr Henry Bieler "Food is Your Best Medicine":

Wymieszaj surowe żółtko z warzywami morskimi np.wakame i puree z zielonych warzyw takich jak kapusta, brokuł. To doskonały  posiłek wzmacniający nadnercza. To danie powinieneś serwować  swojemu zwierzakowi na śniadanie, kilka razy w tygodniu.

Dziękuję. 
Życzę Tobie i Twojemu Pupilowi dużo zdrowia. 





 

 
 











 

23 komentarze:

  1. Dopiero dzis znalazłam Pania w necie...szkoda, że tak późno, ale dobre i to...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie można gdybać. Trzeba udać się z psem do lecznicy i wykonać badania jeśli podejrzewa Pani problem z tarczycą lub Cushingiem. A może to niewłaściwy sposób karmienia? Nie wiem. Diagnozę i ocenę stanu zdrowia pozostawiam weterynarzowi. Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma Pani wiele racji ale wiele informacji jest nieprawdziwych. Nie może Pani negować diet gotowych weterynaryjnych. Są one w pełni zbilansowane i dostosowane do specyficznych potrzeb chorych zwierzaków. Nie zawsze można zbilansować i przygotować odpowiednią karmę w domu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro mi, ale nie przekazuję nieprawdziwych informacji :) I niestety mogę negować gotowe diety weterynaryjne. Żadna wysoko przetworzona karma, do której zalicza się również diety weterynaryjne nie jest w pełni kompletna i zbilansowana. To mit upowszechniany przez firmy, które produkują te karmy. I w ten mit wierzy wielu opiekunów wśród, których i Pani się znalazła.

    Przetworzona żywność dla zwierząt, w tym karmy weterynaryjne, ogrzewana jest do tego stopnia, że większość naturalnych składników zawartych w surowcach ulega zniszczeniu. Firmy produkujące te karmy, w tym karmy weterynaryjne, zdają sobie z tego sprawę i dlatego uzupełniają te karmy witaminami syntetycznymi.

    Niestety badania wykazują, że syntetyczne witaminy nie zapewniają takich korzyści zdrowotnych jak naturalny pokarm zawierający te same witaminy.

    Producenci karm, w tym również karm weterynaryjnych, mogą zrównoważyć i zbilansować te diety do obecnego swojego rozumienia żywienia. A czy jest ono właściwe?

    Spora grupa opiekunów, w tym również Pani, sądzi, że diety weterynaryjne są zbilansowane i zrównoważone, co nie jest prawdą ponieważ większość specjalistów nie jest zgodna co do tego jak powinna wyglądać taka "zrównoważona i zbilansowana dieta" , dlatego formułują bardzo odmienne zalecenia dietetyczne.

    Jeśli karmy weterynaryjne są tak doskonałe, dlaczego w lecznicach przybywa chorych psów? Przecież każdy człowiek wie, że podstawą zdrowia jest właściwe odżywianie. A może Pani i opiekunowie psów o tym nie wiedzą? Dlaczego zalecane karmy weterynaryjne i leczenie nie przynosi pozytywnych efektów terapeutycznych? Pytam Panią, bo w tej chwili prowadzę terapię u około 50 psów i wszystkie one były karmione cudowną karmą. Żaden z tych psów nie wyzdrowiał. Wręcz przeciwnie. Dlaczego? Czy może mi to Pani wyjaśnić?

    Podając psom "zrównoważoną i odpowiednio zbilansowaną wysoko przetworzoną karmę", każdy opiekun naraża swojego pupila na utratę zdrowia. Stanie się to prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę się odnieść do następującego fragmentu Pani wywodu: "Jeśli karmy weterynaryjne są tak doskonałe, dlaczego w lecznicach przybywa chorych psów?"

      Moje pytanie do Pani brzmi tak: jeśli dieta "z resztek ze stołu, zawierająca sól i przyprawy jest lepsza od karm weterynaryjnych , to dlaczego 100% psów karmionych resztkami ze stołu umiera? A może udowodni mi Pani, że nie umiera?
      Sorry, ale nie mogę czytać takich bredni. Wątpię czy jest Pani lekarzem weterynarii.

      Usuń
    2. Droga Pani. Po pierwsze nie musi Pani czytać „takich bredni” jak to Pani napisała. Nie jest to obowiązkowe. Z moich artykułów korzystają opiekunowie, którzy nie widząc efektów leczenia i karmienia swoich psów suszkami, których jest Pani gorąca zwolenniczką, chcą dla nich czegoś innego. Po to powstał ten blog. Tak więc nie musi się wszystkim podobać. Zapewniam, że nie są to brednie. To Pani bredzi.

      Po drugie. Nigdy i nigdzie nie pisałam, że jestem weterynarzem. Ale bardzo często ludzka zawiść przesłania oczy. Nie wiem skąd Pani takie informacje wzięła. Jestem dietetykiem ludzkim i dietetykiem holistycznym dla psów. Zajmuje się też naturalnymi terapiami wspomagania zdrowia. Współpracuję również z weterynarzami, którzy w swojej praktyce stosują naturalne metody leczenia.

      Po trzecie. Sprawdziłam, że jest Pani hodowczynią i poleca Pani karmienie psów suszkami, które mają jak najgorszą opinię wśród Internautów, opiekunów psów, którzy zmagają się z chorobami dietozależnymi spowodowanymi przez te karmy. Psy tak kiepsko żywione wydają kiepskie mioty. Oczywiście jest to jedna z przyczyn takiego stanu.
      Pani pytanie odnośnie żywienia psów gotowanym pokarmem, jak to Pani określiła „ resztkami ze stołu” jest śmieszne. Pani poglądy na temat żywienia psów są przestarzałe. Rozumiem, że dla wygody karmi Pani swoje psy suszkami. Bo co by się stało jakby pies pobrudził kością, czy jedzeniem z miski dywany, czy dopiero co wypolerowaną podłogę. Ale takie są uroki posiadania psa. Tak naprawdę karmienie psa suszkami nie służy wcale psu ale wygodnictwu jego opiekuna. Obecnie bardzo ważna stała się świadomość zdrowego odżywiania, a sztuki takiego żywienia najlepiej uczyć się gotując psu domowe posiłki. Coraz częściej opiekunowie piszą mi, że kupują swoim podopiecznym naturalne produkty, które służą ich zdrowiu. Droga Pani umierają w 100%, często bardzo cierpiąc, psy żywione komercyjnymi karmami. Tak więc twierdzenie, że 100% psów żywionych naturalnym, domowym jedzeniem umiera, TO SĄ DOPIERO BREDNIE. Wiem coś o tym, bo bardzo często wspieram opiekunów po stracie ukochanego przyjaciela karmionego „cudownymi karmami”. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ja mam pytanie co do surowego żółtka ( w przepisie).Jak je podać by ustrzec psa przed salmonellą. Jak dokładnie je przygotować,sąsiadki pies 3 dni wymiotował po podaniu surowego żółtka.Boję się salmonelli

    OdpowiedzUsuń
  6. Przede wszystkim jajko musi być kupione u gospodarza, który hoduje kury na wolności. Nie mogą to być jajka z supermarketu, a nie daj Boże jeszcze z chowu klatkowego (oznaczone nr 3). Przed podaniem należy umyć jajko w ciepłej wodzie z mydłem naturalnym i wyparzyć - oblać gorącą wodą.
    Zdarza się, że psy karmione sucha karmą szybciej ulegają zakażeniu bakteriami typu coli. Ich przewód pokarmowy nie zawiera bowiem wystarczającej ilości soków trawiennych.
    Jeśli boi się Pani podać surowe żółtko, można jajko ugotować na miękko około 2 minut. Tak przyrządzone zachowa również swoje właściwości. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciesze sie ,ze tu trafilam! Moje shitzu ma 7 lat i ma prawdopodobnie Cushing jeszcze bedzie badana przez endokrynologa Ale na dzis ma przepiasane Zentonil advenced i ursofalk.polepszyl sie stan przez tydzien mniej pije i mniej siusia ale brzuszek jest duzy. Diete zmienilam na gotowana. Czy moge dodawac jej algi spiruline wraz z tymi lekarstwami? Czy piesek cierpi z bolu? Prosze o kontakt.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda tylko, że w takich przykrych okolicznościach.Na temat leczenia nie dyskutuję, bo nie jestem weterynarzem. Oba środki stosowane są w leczeniu dolegliwości wątroby.
    Dieta pasa chorego na Cushinga powinna być uzupełniana organicznymi suplementami. Jak najbardziej wskazane jest podawanie spiruliny. Na pewno nie zaszkodzi. Czy piesek cierpi? Trudno powiedzieć. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania choroby. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. U mojego 10letniego psa Miśka stwierdzono Cushinga pare miesięcy temu. Robione miał badania, próby pobudzania przez lek i wychodzi na to, że jest coraz lepiej, mam nadzieje,że będzie tak dalej. Weterynarka mówi, że nie jest na tyle źle żeby wchodzić na wetoryl, ale, że też nie jest dobrze. Pies ma objawy choroby takie jak opuchnięty brzuch, łyse miejsca, nadmierna pigmentacja skóry w niektórych miejscach oraz suchą i delikatną skórę, cieniutką. Pies waży 9kg, jest to mały piesek, udało mi się odchudzić go o 1,5kg w przeciągu paru miesięcy przez co czuje on się lepiej. Karmiony był zawsze karmą i ze stołu ale schodzę powoli z karmy, zaczynam mu gotować i chciałbym całkowicie z niej zrezygnować. Pani artykuł na pewno mi w tym pomoże, dziękuje, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wszystkiego najlepszego psiakowi :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mojej 13.5 letniej suki stwierdzono chorobę Cushinga ok. 2 msc. temu. Poziom kortyzolu przekracza nieduzo prawidłowy poziom. Pies miał objawy: nadmierne pragnienie, ziajanie, biegunka, częste oddawanie moczu, wypadanie kępkami sierści. Pies przez 6 msc schudł ok. 6 kg teraz waży ok. 25 i wyrażnie widać, że jest ubytek wagi. Weterynarz zlecił vetoryl w najwyższej dawce koszt msc kuracji ok. 500 zł. Przyznam, że nie stać mnie było na takie koszty kuracji. Przejrzałam internet w poszukiwaniu alternatywnej metody leczenia. Także strony zagraniczne. Znalazłam trochę informacji i zrezygnowałam całkowicie z diety weterynaryjnej (karma sucha bezglutenowa) i zaczęłam gotować jedzenie psu wg. zaleceń oraz podawać psu leki homeopatyczne, zioła, probiotyki i kapsułki z olejem z kryla. Dieta to gotowana na papkę kapusta, brokuły, słodkie ziemniaki, marchewka, całe surowe jajko. dodaję jej również chudy biały ser i niewielką ilosć płatków jaglanych oraz gotowane mięso najlepiej chude i proporcjonalnie pół na pół w sumie ok. 400 g. Dostaje Dandelion, korzeń Łopianu napar, Arsenicum, Hepar Sulph, Astragalus, Mercurius, Siarkę, suplement wapnia, probiotyk(leki homeoptyczne po 3 granulki, reszta 1 kapsułka)Po dwóch tygodniach jej stan się wyrażnie poprawił. Nie ma biegunek i nadmiernego pragnienia oraz potrzeby oddawania moczu. Sunia jest weselsza i pełna wigoru. Wcześniej była zestresowana, w ciągłym napięciu i bez apetytu. Dodam, że w czasie badania usg jamy brzusznej wyszły powiększone nadnercza oraz stan zapalny wielu narządów. Na razie badanie krwi nie wykazało stanu zapalnego. Mam nadzieję, że wszystko się unormuje. Polecam ten sposób łagodzenia skutków choroby, która jest nieuleczalna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, chorobę Cushinga można powstrzymać stosując naturalne metody leczenia oraz naturalna dietę. Niewielu jest opiekunów, którym chciałoby się grzebać z przygotowywaniem jedzenia dla swojego przyjaciela, jak Pani to robi. Wielki szacunek i ukłon w Pani stronę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam. Przede wszystkim bardzo Pani dziękuję za udostępnienie tak wielu informacji na temat właściwego żywienia psów.
    U mojej 9 suni zdiazgnozowano Zespół Cushinga.
    Przebyła w ostatnich dniach ciężką zapaść, na szczęście udało się nam z tego wyjść. Nie mamy wyjścia, musimy zacząć kurację Vetorylem. Jest ryzykowna, ale w jej stanie to jedyne wyjście. Co jeszcze mogłaby Pani zalecić jako wspomaganie organizmu dotkniętego Cushingiem i niewydolną wątrobą? (na resztę badań właśnie czekamy, nie wspominam już o bandyckich kosztach takiej diagnostyki i samego Vetorylu)... Przez ostatnie miesiące moja sunia była żywiona wg.Pani zaleceń, tylko gotowanym. Jakie jest także Pani zdanie na temat beta-glukanu i melatoniny w naszej sytuacji?
    Wiem, że to dużo pytań, ale jestem zdesperowana i zdeterminowana o nią walczyć do końca, i będę niezmiernie wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za miłe słowa :)
    Proszę o kontakt psiediety@gmail. com postaram się coś doradzić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry
    nie mam wprawy w pisaniu komentarzy ale jest to temat, który mnie bardzo interesuje. U mojej 13 letniej suczki zdiagnozowano Cushinga przysadkowego a ponadto bardzo niski potas. Wcześniej podawałam jej karmę ale z powodu braku apetytu postanowiłam gotować sama. Niestety moja dziewczynka jest wybredna i najchętniej jadłaby same mięso. Może ma pani pomysł czym zachęcić do jedzenia warzyw takiego małego mięsożercę w dodatku z problemem potasowym?

    OdpowiedzUsuń
  16. Podawanie psu samego mięsa nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli pies nie został nauczony jeść warzyw i owoców należy podawać mu organiczne suplementy. Można spróbować zmiksować ugotowane mięso z ugotowanymi batatami i dynią, i podać, na początku niewielkie ilości warzyw, i co parę dni zwiększać . Niedobór potasu należy uzupełniać i o tym proszę porozmawiać z weterynarzem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,wczoraj u mojego 12 letniego pinczera miniaturki wykryto również tą chorobę. Powiem tak... jestem załamana mojemu pieskowi nie ma możliwości podawania tabletek a tej nie można rozkruszyć . Co do diety jego "uroda" jest taka ,że je dość rzadko ma czasem takie dni ,że nie je wcale. Oczywiście będę próbować wszystkiego ale wiem jak to się juz skończy bo go znam. Co robić ? Czy mój piesek cierpi? jak długo może żyć z tą chorobą?. Tu nie chodzi o pieniądze czy czas dam z siebie tyle ile trzeba ale tak jak pisałam tabletki odpadają. Jak mam się przygotować ? Nie chce żeby mój piesek cierpiał a do weterynarza trafiliśmy bo mój piesek raptownie nie miał siły nawet wstać. Proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sunia po diagnozie źyla rok. Wysiadły nerki, z trudem się podnosila i to z pomocą ledwo chodziła. Byla niespokojna piszczała zalatwiala się pod siebie. Pies ewidentnie cierpial. W lutym podjelismy decyzję o skrocenia jej cierpienia. Byla na diecie holistycznej i brala leki homeopatyczne w dawkach na receptę. Takie leki rozpuszcza się w wodzie więc nie powinno byc klopotu z podaniem np. Kroplomierzem.

      Usuń
    2. Bardzo współczuję z powodu utraty wiernego przyjaciela...

      Usuń
  18. Proszę o kontakt psiediety@gmail.com
    Postaram się pomóc pieskowi :)

    OdpowiedzUsuń