sobota, 2 lutego 2013

Holistyczne podejscie do zdrowia psa - cz. 1 - dieta.

Prawdziwie holistyczne podejście polega na równowadze i rozpoznaniu wymagań całego organizmu psa. Ogólny styl życia musi odpowiadać zarówno środowisku i towarzyskiemu zadowoleniu zwierzęcia oraz zdrowemu odżywianiu.

Zamiast skupiać się na chorobie, bądź poszczególnych częściach ciała, podejście holistyczne rozważa byt całego organizmu oraz jak on oddziałuje wzajemnie ze środowiskiem. Jest to oparte na prawie natury, która jest złożona ze współzależnych części.


Chciałabym zacząć od odżywiania ponieważ jest ono jednym z kluczowych warunków do osiągnięcia optymalnego zdrowia i dobrego samopoczucia.

"Pies jest tym, co je". Dieta wolna od sztucznych dodatków, pochodnych chemikaliów, produktów ubocznych i jakichkolwiek nienaturalnych substancji pomoże utrzymać dobry stan zdrowia Twojego psa. Naturalne składniki zapewnią naturalne odżywienie i pomogą przy wciąż powtarzających się normalnych funkcjach organizmu. Zdrowy pies jest bardziej odporny na choroby i utrzymuje lepszy stan zdrowia, gdy jego potrzeby odżywcze są prawidłowo zaspokajane i równoważone. Dieta jest kluczem do utrzymania dobrego stanu zdrowia.

Uważam więc, że pies, jeśli nie jest obciążony chorobami genetycznymi , może dożyć długich lat. Przykładem moja poprzednia sznaucerka średnia żyjąca 20 lat.

Odpowiednie żywienie Twojego psa nie jest wcale trudne, nie wierz w to.

Na rynku pojawiają się coraz to nowsze firmy produkujące naprawdę doskonałe produkty, ale to są tylko suche kulki. Przetworzone z dodatkiem syntetycznych witamin i minerałów. Większość z tych firm będzie przekonywać Ciebie, że proponowana karma "oparta jest na naukowej formule", jest "idealnie zbilansowana" i "w 100% kompletna".

W istocie jest inaczej. Po pierwsze nawet specjaliści nie są zgodni co do tego, jak powinna wyglądać proponowana dieta; opierając się na rozmaitych badaniach naukowych, formułują bardzo odmienne zalecenia dietetyczne.

Zobaczmy jakie są główne problemy związane z komercyjnymi karmami na rynku.
Energia życia.

Obecna jest tylko w świeżym jedzeniu, oznacza obecność białek, witamin, minerałów , węglowodanów. To również dobroczynne bakterie i enzymy. Gotowe karmy nie posiadają energii życia.

Dobroczynne bakterie.
Pomagają w trawieniu, posiadają właściwości antygrzybicze, antybakteryjne oraz antywirusowe. W momencie osłabienia organizmu np. za pomocą antybiotyków lub sterydów ich ilość może zmaleć. Wtedy ich niedobór uzupełnia się za pomocą odpowiedniego żywienia.

Niektóre karmy naturalne je zawierają.

Enzymy.
To cząsteczki białka odpowiedzialne za rozkład i trawienie pokarmu. Ich brak powoduje złe przyswajanie składników odżywczych i powstawanie chorób zarówno w postaci ostrej jak i przewlekłej.

Niektórzy producenci umieszczają enzymy w karmach specjalistycznych.

W jaki sposób przetwarzanie niszczy składniki odżywcze?

Sucha karma jest zazwyczaj silnie przetworzona i dlatego jest niskiej jakości. Poddawana jest ciśnieniowej obróbce termicznej, odwodnieniu, dodaje się do niej wiele sztucznych dodatków smakowych i barwników, a wreszcie na końcu spryskuje się ją tłuszczem aby podnieść jej walory smakowe.

Tak więc jedzenie w puszkach, suche lub półsuche zostaje w czasie produkcji pozbawione wielu wartości odżywczych. Gdybym miała wybrać którąś z tych trzech karm, wybrałabym puszki, ponieważ zdecydowanie mniej tracą na swojej wartości odżywczej podczas ich przygotowywania.

Kiedy poszukiwałam informacji na temat choroby mojej suni znalazłam, na którejś stronie wypowiedź lekarza wet. o powstawaniu nietolerancji pokarmowych i alergii - "Sądzę, że przyczyną tego jest to, że suche karmy zawierają nagromadzenie alergennych produktów. Można w nich znaleźć właściwie wszystko, co znajduje się na mojej liście najbardziej uczulających produktów: wołowinę, mleko, nasiona zbóż, kukurydzę, drożże, suszone ryby oraz całe mnóstwo chemicznych dodatków. Prawdopodobnie zawierają one również pleśń, włosy i inne zanieczyszczenia".

Najgorsze są karmy półsuche. Zawierają olbrzymią ilość sztucznych dodatków smakowych, konserwantów i cukrów, a to wszystko dlatego aby karma miała pożądana konsystencję.

Oczywiście białko, podstawowy składnik psiej diety jest trudno przyswajalne i bardzo niskiej jakości.

Trzeba przyznać, że niektóre firmy produkują w miarę świeżą, wysokiej jakości suchą karmę. Ale to tylko znowu suche granulki.

Mięso niskiej jakości.

Duża zawartość mięsa to jeden z warunków, który musi spełniać dobra karma. Jednak ważna też jest jakość tego mięsa. Firmy stosują różnego rodzaju mięso – mączki mięsne - jednogatunkowe, mączki mięsno - kostne, mięso naturalne - odwodnione, mięso świeże. Trzeba dobrze wczytywać się w skład, bo firmy robią przeróżne zabiegi, aby oszukać klientów, lub czegoś nie dopowiedzieć.

Często zamiast mięsa dodawane są odpady nie nadające się do spożycia przez ludzi. W Ameryce określa się je jako 4D czyli "padłe, umierające, chore i ułomne". Duża część takiego mięsa jest sfermentowana czytaj podgnita. Aby powstrzymać proces fermentacji do karmy dodaje się kwas fosforowy.

Trzeba przyznać, że nawet w karmach typu premium, oraz i tych sprzedawanych w gabinetach weterynaryjnych do produkcji używa się mięsa niskiej jakości.

Czy składniki karm spełniają normy spożywcze przeznaczone dla ludzi?
Niestety i tutaj nie spełnione są wymogi. Dotyczy to np. aromatów i ulepszaczy smaków. Substancjami tymi spryskiwane są granulki aby były chętniej zjadane przez nasze pupile.

Włókno pochodzenia roślinnego to często np. łupinki orzeszków ziemnych.

Konserwanty i inne ulepszacze...
Składnikami wielu karm są sztuczne barwniki, stabilizatory, zagęszczacze, substancje wzmacniające smak i zapach od razu przychodzi mi na myśl glutaminian sodu, konserwanty np. w puszkach azotyn sodowy, azotan sodowy, oraz inne takie jak: bytylohydroksyanizol (BHA), butylohydroksytoulen (BHT), wspomniany wyżej glutaminian (MSG), dwusiarczyn sodu, ethoxyquin.

Producenci używający tych substancji do wyrobu karm powinni umieścić ich wykaz na ulotce. Niestety prawda jest taka, że zakupują oni półprodukty, które są już konserwowane i nie maja obowiązku informować kupującego.

Większość z nich powoduje powstawanie nowotworów.

Jak prawidłowo karmić swojego psa?

Najlepszy dla Twojego psa jest własnoręcznie przygotowany pokarm z produktów pochodzenia organicznego z dodatkiem dobrych jakościowo suplementów.

Z warzywami nie będziesz miał problemu, gorzej z mięsem. Ale chemia w mięsie to i tak niewiele w stosunku do chemii w kulkach.

Podam Ci kilka wariantów karmienia włączając w to również suchą karmę. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma ochotę gotować i nie każdy zdecyduje się na karmienie surowymi produktami.

1. Sucha karma i jedzenie z puszki.

Przede wszystkim powinieneś znaleźć karmę, która produkowana jest z najwyższej jakości składników, i podczas jej wyrobu nie stosowano odpadów. Produkty powinny spełniać normy przeznaczone dla ludzi. Oczywiście nie zapomnij o podawaniu warzyw i owoców oraz suplementów.

2. Surowe jedzenie.

Surowe mięso zawiera dużo substancji mineralnych, głównie fosfor, wapń, potas i sód oraz witaminy A, D i niektóre z grupy B, jest najlepszym źródłem aminokwasów egzogennych i żelaza. Surowe mięso jest dla psa smacznym pożywieniem, lekkostrawnym i dobrze przyswajalnym.

Możesz karmić swojego psa wołowiną, rybą, drobiem, cielęciną, jagnięciną i mięsem z królika.

U niektórych osobników pojawia się problem z trawieniem całych kości - występują nagłe i gwałtowne wymioty lub długotrwałe zaparcia. W surowej diecie możliwe jest jednak podawanie zmielonych kości (zmieszanych razem z mięsem). Kości poddane takiej obróbce zachowują wszystkie swoje składniki odżywcze, jednocześnie nie powodując spustoszenia w psim systemie trawiennym.

Nie wolno podawać gotowanych kości ponieważ poddane obróbce cieplnej łamią się w niepożądany i niebezpieczny dla psa sposób. Spożywanie ich grozi poważnym uszczerbkiem na zdrowiu lub nawet śmiercią zwierzęcia (odłamki kostne wbijają się w przełyk, jelita i żołądek psa).

Jeśli chodzi o bakterie. Karmiłam przez 7 miesięcy moją sunię surowym i nie doszło do zakażenia. Myślę, że nie należy obawiać się zatrucia jeśli przestrzega się odpowiednich warunków przechowywania i przygotowywania surowego jedzenia.

3. Przykładowe menu z gotowanych produktów

Super przepis dla początkujących:

1,8 kg mięsa z indyka, może być też kurczak (wolę indyki, bo ponoć są mniej nafaszerowane chemią)
5 jajek w całości zmiksowanych kupionych w sklepie ze zdrową żywnością, oznaczone symbolem 0 lub 1,
5 szklanek gotowanego, brązowego ryżu,
5 marchewek gotowanych lub surowych - startych na plastikowej tareczce,
4 kubki fasoli szparagowej, oczyszczonej i gotowanej na parze lub
różne warzywa, które mogą jeść psy.


W dużym garnku ugotuj mięso. Dodaj roztrzepane jajka i tak długo mieszaj aż powstanie jajecznica. Zdejmij garnek z ognia i dodaj ugotowany ryż i gotowane warzywa. Pozostaw mieszaninę do ostygnięcia potem podziel na porcje, przełóż do szczelnie zamykanych pojemników. Przechowuj w lodówce przez okres do 7 dni, lub zamroź na okres do 3 miesięcy.

Do każdej porcji nie zapomnij dodać suplementów.

Prawda, że czyta się smakowicie, a jeśli to ugotujesz, zobaczysz ile frajdy sprawisz swojemu psu.

4. Zapobieganie monotonii.

Decydując się na gotowanie swojemu psu staraj się urozmaicać mu serwowane dania. Nie zawsze musisz gotować. Fajnym sposobem jest gotowanie w małej ilości wody - duszenie - wytwarza się wówczas sosik, który psy uwielbiają.

Jeśli chodzi o produkty zbożowe powinieneś je lekko rozgotowywać. Ja np. ryż gotuję około 50 minut, kaszę jaglaną 40 minut.

Podaję produkty zbożowe ponieważ nasza choroba tego wymaga.

Specjaliści dietetycy zalecają ograniczenie zbóż lub całkowite ich wyeliminowanie. Powinieneś wiedzieć, że niektóre zboża uczulają psy. Są to zboża zawierające gluten.

Produkty polecane to gotowany brązowy ryż, ryż basmati, ryż paraboliczny, kasza jaglana, płatki owsiane, amarantus, orkisz i komosa ryżowa.

Białko to chuda wołowina, cielęcina, jagnięcina, indyk, kurczak.

Widzisz więc, że masz duży wybór jeśli chodzi o urozmaicenie menu Twojego pupila.

Mięso możesz podawać ugotowane bądź sparzone. Do sparzenia nadaje się mięso mielone, większe kawałki gotuj na tyle długo, by ich wnętrze ogrzało się do odpowiednio wysokiej temperatury. Nie podawaj psu gotowanych kości, ponieważ ich odłamki mogą się wbijać w przełyk czy jelita.
Psu możesz podawać wszystkie warzywa za wyjątkiem cebuli, która jest dla niego bardzo szkodliwa. Warzywa kapustne, groch, fasolę powinieneś przed podaniem ugotować, wprowadzaj je się do diety powoli i zawsze w małych ilościach. Pozostałe warzywa możesz podawać surowe (takie są zdrowsze). Warzywa powinny być jak najbardziej rozdrobnione - utarte na tarce o najmniejszych oczkach, w malakserze lub przepuszczone przez sokowirówkę. Zmiażdżenie ich jest ważne, ponieważ pies nie trawi roślinnych ścian komórkowych. Warzywa podawane w dużych kawałkach, zostaną w większości niestrawione i wydalone.
Pewnie wiesz, że oleje są nośnikami nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6, ale najczęściej na tym się być może Twoja wiedza kończy. Zdrowo jest podawać olej psom, wiadomo, że to pomaga utrzymać jego witalność oraz ładną sierść i pozwala zachować zdrowie.

Pytanie ile podawać? Moja proponowana dawka to 5ml (łyżeczka do herbaty) na 10kg psa dziennie jako dawka profilaktyczna. W przypadkach stwierdzenia problemu tę dawkę możesz zwiększyć dwukrotnie. Jeśli nie wiesz który olej wybrać, nie przejmuj się za bardzo. Możesz stosować dowolny, ważne aby był wyciskany na zimno, nie rafinowany.
Gotowana i surową dietę należy uzupełniać suplementami. Sprawdź, czy wszystkie składniki wykorzystane do produkcji suplementów są pochodzenia naturalnego oraz zachowują wszystkie biologicznie czynne substancje.

Produkty nie powinny w swoim składzie zawierać konserwantów, sztucznych barwników, soli i cukru.

Jeśli podejmiesz decyzję o naturalnym karmieniu,to być może po kilku dniach lub tygodniach zauważysz pozytywne zmiany jakie zajdą w Twoim psie. Mogą zniknąć problemy zdrowotne, może pies stanie się bardziej energiczny, jego sierść przestanie wypadać i stanie się błyszcząca, ureguluje się wypróżnianie.

I to jest taki mały cud widzieć, jak z dnia na dzień pies odzyskuje zdrowie i pięknieje.





































2 komentarze:

  1. Mój piesek lubi pomidory i czerwoną paprykę ale je to sporadycznie i niewiele tak samo puree ziemniaczane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Papryka to źródło cennych minerałów dla psa. Można podawać mu ją codziennie w niewielkich ilościach. Pomidory tylko dojrzałe, czerwone są również dobre w diecie psa - oczywiście też w rozsądnych ilościach. Jeśli chodzi o ziemniaki są doskonałym produktem do stosowania w diecie psa. Najlepsze są bataty - słodkie ziemniaki. Wybierając ziemniaki da psa należy omijać te, które są zabarwione na zielono. Ten kolor oznacza - trującą solaninę. Zresztą chyba każdy człowiek nie zjada takich ziemniaków. Ziemniaki zaczęły powracać do łask w odżywianiu psów. Nawet niektórzy weterynarze w Polsce je polecają.

    OdpowiedzUsuń